Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł! Do you want to support owner of this site? Click here and donate to his account some amount, he will be able to use it to pay for any of our services, including removing this ad.

sarkoidoza serca

Masz ochotę się przywitać? Nie krępuj się :)

sarkoidoza serca

Postautor: bebetka » 25 lipca 2015, 21:00

Witam, chciałabym się przywitać.Od roku leczę się na sarkoidozę serca.Cały czas biorę encorton.Czuję się w tym bardzo osamotniona,jest niewiele przypadków akurat tego schorzenia.Bardzo bym chciała aby ktoś dodał mi otuchy i na własnym przykładzie opisał że tego typu sarkoidozę można jakoś opanować i można z nią żyć.Jestem ciekawa wszystkiego, jak długo brał sterydy i w jakiej dawce,czy miał nawroty po odstawieniu.Jak się czuje i co mu pomaga przetrwać.Będę wdzięczna za wszelką pomoc.Bebetka.
bebetka
Rozgląda się
Rozgląda się
 
Posty: 4
Rejestracja: 25 lipca 2015, 15:15


Re: sarkoidoza serca

Postautor: Barbara » 26 lipca 2015, 11:11

Witamy serdecznie Bebetka :bukiet: i zapraszamy do nas na forum
razem jest łatwiej :serducho: :serducho: :serducho: :serducho:
na forum znajdziesz kilka wpisów o sarkoidozie serca .

Znamy historie Moniki która wyszła z poważnych kłopotów z sercem i chyba jest u niej OK :serducho:
Bo już dawno nie pisała do nas ;)a to zazwyczaj oznacza ,że sobie dobrze radzi ;)
tutaj znalazłam ci link do jej historii ;) :serducho:
http://sarkoidoza.cba.pl/phpbb3/viewtopic.php?f=3&t=1160&start=60
Na pocieszenie napiszę ci ,że na ogólnopolskiej konferencji o sarkoidozie -jedna pani dr. dała przykład: młodego pacjenta z sarkoidozą serca -który po leczeniu czuł się bardzo dobrze i nawet zamierzał biegac :paker:
tak więc nie trac wiary i lecz serduszko :serducho:
trzymaj się pozdrawiam i życzę zdrowia basia ;)
Modlitwa chorego.
Lekarzu przewlekle chorego ,przyjmij go do gabinetu swego.
Pomóż mu w niedoli ,gdy coś go boli .
Nie tylko wtedy ,gdy ma termin kontroli .Proszę :roza:


Trzeba się uśmiechać!!!
bo z drugiej strony cienia ,zawsze świeci słońce !;-)
Awatar użytkownika
Barbara
tubylcus forumus
tubylcus forumus
 
Posty: 6872
Rejestracja: 17 sierpnia 2007, 17:47
Lokalizacja: Lublin


Re: sarkoidoza serca

Postautor: bebetka » 26 lipca 2015, 14:13

Witaj Basiu, jestem Ci bardzo wdzięczna za odpowiedź , nawet nie wiesz jaką mi zrobiłaś tym radość że w ogóle są Ci znane takie przypadki. Ja dopiero zaczynam swoją wątpliwą przyjaźń z tą chorobą kiedy to walnęła na mnie jak grom z jasnego niebia rok temu i od razu serce! Mam 43 lata ,oprócz 2 porodów nigdy nie byłam w szpitalu i tu nagle taki szok! Leczę się sterydami bo nie mam wyboru i każda dobra informacja jest dla mnie budująca więc bardzo Ci dziękuję . A Ty jak się czujesz w swojej chorobie? Pozdrawiam. :serducho:
bebetka
Rozgląda się
Rozgląda się
 
Posty: 4
Rejestracja: 25 lipca 2015, 15:15


Re: sarkoidoza serca

Postautor: bebetka » 26 lipca 2015, 14:48

To znowu ja, Basiu przeczytałam historię Moniki i faktycznie dużo przeszła dziewczyna ale martwi mnie że od 2 lat się tu nie odzywała :x czy masz do Niej może jakiś inny kontakt? ja jestem z Gdańska i czuję się tu osamotniona :)
bebetka
Rozgląda się
Rozgląda się
 
Posty: 4
Rejestracja: 25 lipca 2015, 15:15


Re: sarkoidoza serca

Postautor: Barbara » 26 lipca 2015, 16:06

Niestety ale nie mam kontaktu z Moniką ,ale widzę że napisałaś do niej i myśle że odpisze ;)
Jak nie to można jeszcze napisac na pw. czyli wysłac prywatną wiadomośc :)
Na forum były jeszcze inne wpisy np. tom napisał że miał stwierdzoną sarkoidozę serca :serducho: ale też znikną w sieci :gafa: może go wywołamy ;)
było jeszcze kilka wpisów ale nie pamiętam :?
Może ktoś się odezwie ;) ???

U mnie to w sumie OK ,od kiedy dowiedziałam się o sarkoidozie/a wyszła mi przypadkiem/ ,nawymyślano mi chorób , błąkam się po lekarzach :mrgreen:
ale radzę sobie ,biorę różne leki/ale nie sterydy / i trzymam się w pionie :arrow:
Pewne rzeczy musiałam przewartościowac ,,,,dopasowac się
,nauczyłam się pokory, ale wiem też że muszę walczyc o swoje samopoczucie :paker:

Ty też musisz za akceptowac chorobę ,kontrolowac ją ,badac się ,,,
i mam nadzieje ,że Sarko szybko cię opuści :serducho:
Myśl pozytywnie ,jak najmniej stresu :serducho:
Modlitwa chorego.
Lekarzu przewlekle chorego ,przyjmij go do gabinetu swego.
Pomóż mu w niedoli ,gdy coś go boli .
Nie tylko wtedy ,gdy ma termin kontroli .Proszę :roza:


Trzeba się uśmiechać!!!
bo z drugiej strony cienia ,zawsze świeci słońce !;-)
Awatar użytkownika
Barbara
tubylcus forumus
tubylcus forumus
 
Posty: 6872
Rejestracja: 17 sierpnia 2007, 17:47
Lokalizacja: Lublin


Re: sarkoidoza serca

Postautor: Barbara » 06 sierpnia 2015, 20:16

;) hej Bebetko widzę że Monika ni odpisała ,,,ale może jeszcze poczekaj cierpliwie :)
Teraz wakacje dużo osób wyjechało ,,,może jeszcze ktoś się odezwie :)
nie czuj się osamotniona na Pomorzu podobno jest duż zachorowan na sarkoidozę :lol: tylko jakoś się wszyscy ukrywają ;)
jakbyś się czuła samotna piszzzzzzzzzzzzzz zawsze jesteśmy z drugiej strony komputera ;)
sarkoludki są wsród nas :serducho:
Może załóż swoją historie ,,,albo niech Robert przeniesie twój wątek ,,,

Jak się czujesz w te upalne dni ? czy serduszko jest OK ?
Trzymaj się pozdrawiam serdecznie basia
Modlitwa chorego.
Lekarzu przewlekle chorego ,przyjmij go do gabinetu swego.
Pomóż mu w niedoli ,gdy coś go boli .
Nie tylko wtedy ,gdy ma termin kontroli .Proszę :roza:


Trzeba się uśmiechać!!!
bo z drugiej strony cienia ,zawsze świeci słońce !;-)
Awatar użytkownika
Barbara
tubylcus forumus
tubylcus forumus
 
Posty: 6872
Rejestracja: 17 sierpnia 2007, 17:47
Lokalizacja: Lublin




Wróć do Welcome:)

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron