Wzrost zachorowań sarko wśród ratowników WTC vs etiologia

Artykuły na temat Sarkoidozy, dyskusja

Wzrost zachorowań sarko wśród ratowników WTC vs etiologia

Postautor: ejże » 24 czerwca 2012, 09:46

Polecam lekturę, niestety po angielsku.

W Stanach Zjednoczonych, po atakach na World Trade Center odnotowano niespotykany wzrost zachorowań na sarko wśród ratowników, głównie tzw. "first responders", czyli tych którzy jako pierwsi pojawili się na miejscu, tym samym byli najbardziej narażeni na wdychane toksyczne substancje.

Jest to pole dla naukowców i lekarzy do badań w kierunku przyczyn sarko. Moim zdaniem niepowtarzalne pole, na ile wykorzystane(?)

Zaczęłam grzebać w temacie, gdyż podejrzewam, że moja sarkoidoza została zapoczątkowana właśnie w skutek wdychania oparów metali (być może nie wyłącznie, ale sądzę, że było to jakiegoś rodzaju wywoływaczem). Do tej pory nie spotkałam lekarza, który by poszedł tym tropem, jednak w Stanach nawet na stronach rządowych pisze się o takim powiązaniu.

Najpierw natknęłam się na rejestr chorych, z różnego typu zapaleniami płucnymi:
http://www.nycpba.org/wtc/registry.html



Na nowojorskich stronach gov także pisze się o problemie:
http://www.nyc.gov/html/doh/wtc/html/kn ... cal.shtml/
Tu pozwolę sobie zacytować fragment:
Sarcoidosis and World Trade Center (WTC) Dust Exposure

While studies have not definitively linked dust exposure from the WTC disaster to new-onset sarcoidosis among exposed workers, the data does suggest elevated levels of sarcoidosis among firefighters.

There have been a few reported sarcoidosis cases among rescue workers that may be related to Ground Zero dust exposure. In May 2007, the New York City Chief Medical Examiner determined that dust exposure from the disaster contributed to a sarcoidosis death, based on published epidemiologic findings among exposed firefighters.

Sarcoidosis is difficult to verify because NYC providers are not required by law to report sarcoidosis cases to the Health Department. Based on New York City death certificate records over the past 10 years, there have been an average of 32 sarcoidosis deaths per year, with the annual number remaining the same since the WTC attacks. During the same period, there have been between 362 and 439 sarcoidosis-related hospitalizations per year in NYC (five per 100,000 people), with the annual rate remaining the same since the disaster.

* Breathing in beryllium, other metal dust or fumes or moldy materials can cause lung disease, which may resemble sarcoidosis.



Jeszcze jeden artykuł: http://suite101.com/article/post-911-sarcoidosis-a28608


I wreszcie ciekawy artykuł medyczny:
http://chestjournal.chestpubs.org/conte ... 4.full.pdf

Tu na stronie 7 w drugiej kolumnie jest trochę o możliwych przyczynach, w tym o oparach metali. Artykuł ten, w kontekście etiologii metali, powołuje się na źródło Newman LS. 'Metals that cause sarcoidosis - seminar in respiratory infection', 1998, 13:212-220. Do tego źródła jeszcze nie dotarłam, ale planuję. Tu tylko krótko znalazłam:
http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/9764952

Bardzo ciekawy artykuł o etiologii sarko ogólnie, też autor'a Newmana:
http://ildcare.eu/Downloads/artseninfo/ ... idosis.pdf


I jeszcze:
http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17400664




Wujek google ma dużą ilość treści do ogarnięcia po hasłach 'wtc sarcoidosis' ewentualnie + 'metal fumes'. Minęło 11 lat od ataków na wtc. W PL jeszcze nie spotkałam lekarza, który zechciałby wziąć pod uwagę moje obserwacje dotyczące tego, o czym amerykanie piszą już od paru lat. W publikacjach polskich też spotykam trop metali, ale lekarze jakby bagatelizują ten trop, przyczyny ogólnie.

Nic to, do tematu powrócę i dalej będę drążyć, ale dopiero za parę dni.
Awatar użytkownika
ejże
Rozgląda się
Rozgląda się
 
Posty: 46
Rejestracja: 02 maja 2012, 16:20
Lokalizacja: wioska


Postautor: Robert » 24 czerwca 2012, 17:19

W tym temacie przydała by się jakaś większa burza mózgów, również z udziałem pacjentów :)

Wrzuciłem znaleziony przez Ciebie rejestr chorych do translatora google ->tłumaczenie, i rzeczywiście zapadalność na sarkoidozę wśród pracujących w gruzach WTC jest zastanawiająco wysoka - na oko razem z astmą, nowotworami i bezdechem sennym są to dominujące choroby, a jest jeszcze grupa osób z objawami pasującymi do sarko - problemy oddechowe, kaszel, zmęczenie, bóle stawów - może źle albo nie do końca zdiagnozowanych.

Zawsze gdy poruszany jest wątek WTC + sarkoidoza, obraz pasuje mi jak ulał do warunków z jakimi miałem do czynienia w zakładzie kamieniarskim, w którym pracowałem przed zachorowaniem.
Ordynatorka z Wrocławia odrzuciła tezę, o której piszę poniżej, ale ja czuję przez skórę że jest tak jak myślę.
W moim przypadku chorobę mógł spowodować - to wyłącznie moje zdanie - kamienny pył (taki sam jak w WTC) i być może sproszkowane metale, które mogły dostać się do powietrza z pił i narzędzi używanych do suchej obróbki kamienia, ze stanowiska, które właściciel zakładu kilkadziesiąt miesięcy wcześniej urządził tuż obok mojej pakamery. Pył i kurz cały czas zawiewał w stronę moich drzwi, a dodatkowo koledzy którzy tam pracowali przychodzili do mnie ostrzyć dłuta i odbijaki, więc nawdychałem się też pewnie zeszlifowanych na szlifierce stopów węglika spiekanego, używanych w tych narzędziach.

Osób, które pracowały w brudnym powietrzu i zachorowały na sarko jest sporo, a fakt że większość chorych ma zmiany w płucach sugerować może, że czynnik chorobotwórczy dostał się do organizmu właśnie tą drogą.
Wg moich obserwacji lekarze popełniają błąd zakładając że sarkoidozę wywołuje jakiś jeden konkretny czynnik i dlatego nie potrafią go znaleźć. Myślę, że niekoniecznie u wszystkich ten czynnik musi być taki sam.
Takie jest moje rozumowanie, które może być błędne i z którym możecie się oczywiście nie zgadzać.

Co do metali, to wiadomo że takim chorobotwórczym metalem jest beryl - beryloza wywołana wdychaniem berylu jest łudząco podobna do sarkoidozy i często bywa z nią mylona, tzn. u chorych na berylozę często mylnie stwierdza się sarkoidozę.
Wiem że nic nie wiem
Awatar użytkownika
Robert
Dyrektor
 
Posty: 3646
Rejestracja: 12 października 2006, 20:38
Lokalizacja: Dolny Śląsk


Postautor: bożena » 24 czerwca 2012, 18:24

Dzięki za te artykuły.
Dają one wiele do myślenia.
bożena
Lubi pisać
Lubi pisać
 
Posty: 170
Rejestracja: 10 grudnia 2011, 07:00
Lokalizacja: vbvvbvbv


Postautor: Tigerek » 24 czerwca 2012, 21:38

Miałam zerową styczność z toksycznymi wyziewami, oparami metali i innymi tego typu.
ObrazekObrazek
Awatar użytkownika
Tigerek
Tubylec
Tubylec
 
Posty: 549
Rejestracja: 07 września 2008, 12:08
Lokalizacja: lubuskie


Postautor: Robert » 24 czerwca 2012, 22:46

Dlatego mówię, ze czynnik u różnych osób może być różny, choć Ty w szkole też wdychasz, może nie metale, ale fruwającą kredę na pewno, albo mazaki suchościeralne.
Wiem że nic nie wiem
Awatar użytkownika
Robert
Dyrektor
 
Posty: 3646
Rejestracja: 12 października 2006, 20:38
Lokalizacja: Dolny Śląsk


Postautor: ejże » 25 czerwca 2012, 18:52

Tigerek pisze:Miałam zerową styczność z toksycznymi wyziewami, oparami metali i innymi tego typu.

O zerowej styczności w przypadku wdychanych substancji nikt nie może mówić. Nawdychać się można idąc ulicą obok jakiegoś zakładu produkcyjnego choćby. Nawdychać się można na ulicy spalin akurat jakiegoś typu. Nawdychać się można z ogniska/kominka, gdzie spalane jest drzewo z jakąś domieszką, nawdychać się można u dentysty przy wydłubywaniu amalgamatowej plomby itd. itp.


Robert pisze:Dlatego mówię, ze czynnik u różnych osób może być różny

I tu racja, u każdego skłaniałabym się nawet ku temu, że do sarko potrzeba jakiejś kombinacji cech osobniczych (być może genetycznych, alergicznych, czy może nadreaktywności układu odpornościowego).


A temat źródeł sarko, zwłaszcza tych metalowych będę zgłębiać o ile tylko czas pozwoli.
Awatar użytkownika
ejże
Rozgląda się
Rozgląda się
 
Posty: 46
Rejestracja: 02 maja 2012, 16:20
Lokalizacja: wioska


Re: Wzrost zachorowań sarko wśród ratowników WTC vs etiologi

Postautor: ejże » 03 lipca 2015, 20:45

Czy ktoś z Was spotkał lekarza, który dochodzi przyczyn sarko? Być może trafiliście na kogoś kto zajmuje się również przyczynami, a nie tylko leczeniem? Jestem przekonana, że wiem skąd pojawiła się u mnie sarko, ale nie wiem jak dotrzeć do lekarzy, którzy zechcą to zbadać. A może znacie ośrodki, które badają etiologię sarkoidozy?
Awatar użytkownika
ejże
Rozgląda się
Rozgląda się
 
Posty: 46
Rejestracja: 02 maja 2012, 16:20
Lokalizacja: wioska


Re: Wzrost zachorowań sarko wśród ratowników WTC vs etiologi

Postautor: Robert » 04 lipca 2015, 08:02

ejże,

Ja też mam podejrzenia co do przyczyn swojej choroby - główny podejrzany to pył w miejscu pracy, ale biorę też pod uwagę klimatyzację samochodową i mieszkanie.
Kupiłem auto z mocno zagrzybioną klimą, sądziłem że jedna wizyta na odgrzybianiu załatwi problem, ale niestety trochę trwało zanim pozbyłem się brzydkiego zapachu z nawiewów.
Mieszkanie nowe, ale szybko wybudowane, ściany nie miały kiedy odparować i przy plastikowych oknach na efekty nie trzeba było długo czekać. Na ścianach rosły nam różne ustrojstwa.

Ja mam podejrzenia, że przyczyna sarkoidozy u każdego może być inna.
Na 80% jestem przekonany, że ostra postać - tzw. zespół Logfrena - i typowa przewlekła sarkoidoza płuc, to dwie różne jednostki chorobowe, a jedyny ich wspólny mianownik, to ziarniniaki i kilka innych objawów.
Wiem że nic nie wiem
Awatar użytkownika
Robert
Dyrektor
 
Posty: 3646
Rejestracja: 12 października 2006, 20:38
Lokalizacja: Dolny Śląsk


Re: Wzrost zachorowań sarko wśród ratowników WTC vs etiologi

Postautor: beata70 » 04 lipca 2015, 11:28

Witam
I ja mam podejrzenia co do mojej sarko w 2011 robilam badania do pracy i bylo wszystko ok,pracowalam w supermarkecie na kasie i prosto na mnie lecialy wszystkie opary i zapachy z piekarni no i plus klimatyzacja i tak przez dwa lata.
Pewna nie jestem ale wszystko zaczęło sie właśnie od tej pracy.
Pozdrawiam serdecznie :)
beata70
Rozgląda się
Rozgląda się
 
Posty: 33
Rejestracja: 25 stycznia 2014, 21:52
Lokalizacja: lublin


Re: Wzrost zachorowań sarko wśród ratowników WTC vs etiologi

Postautor: Pollo » 16 sierpnia 2016, 13:56

Coś w tym jest, ja pierwszy rzut choroby miałem wkrótce po remoncie mieszkania, kilka miesięcy w pyle - a mieszkanie samo w sobie było niezbyt zdrowe, grzyby itp. Docelowo już tam nie mieszkam, ale kilka lat byłem na grzyby i inne złe strony wilgoci narażony, w zasadzie zarówno w pracy jak i w domu.
Zawodowo kilka lat (jeszcze przed 1 rzutem choroby) z pyłami (różnego typu) miałem doczynienia
Pollo, czytaj "Pojo", znaczy kurczak ;-)
Pollo
Tubylec
Tubylec
 
Posty: 307
Rejestracja: 08 sierpnia 2010, 17:03
Lokalizacja: południe kraju (bardziej na zachód)




Wróć do O Sarko

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron