Co jeść a czego unikac przy Sarkoidozie

O słoneczku, witaminie D3, wapniu itd... czyli czego unikać w sarkoidozie

Postautor: ARABELA36 » 10 listopada 2010, 23:26

ja na sterydach przez 10 lat tyłam i chudłam ; mam juz tak rozwalony układ trawienny i ogólnie wszystko ;że sama nie wiem co już mam robić ale staram się zdrowo odżywiać i tylko czasem pozwolę sobie na małe grzeszki jakim jest kawałek ciasta ; nie ukrywam że jest ciężko ; ale zawsze sobie powtarzam ,że jestem silna i dam radę ;)
Awatar użytkownika
ARABELA36
Tubylec
Tubylec
 
Posty: 961
Rejestracja: 21 października 2010, 21:16
Lokalizacja: Ruda śląska


Postautor: Pollo » 11 listopada 2010, 14:33

Bohun pisze:Moi mili parafianie, jestem w szoku czytając Wasze powyższe wypowiedzi. Unikać mleka ... byłem u jakiegoś super specjalisty, znachora który mi zalecił Kozie mleko. Mówił mi że kozie mleko jest dobre na płuca. Kupuję te półlitrowe kartoniki, kazał mi pić codziennie pół szklanki koziego mleka na pół z przegotowaną letnią wodą (nie gorącą bo się będzie ścinać). Powiedział że to mi pomoże. No i duldam to już jakiś czas. Ryby ? ja kocham ryby i teraz mam ich nie jeść ? ... biedny ja. Kawa, piję codziennie po dwie szklanki, po czytaniu Waszych opinii widzę że natychmiast muszę przestać. Słodycze jak jak drobne grzeszki, gdy ich nie widzę nie jem, ale jak leżą na stole ... długo nie leżą. Jogurty, przeca tam są żywe kultury bakterii które pomagają jelitom i żołądkowi ... nie no... załamka.

Ps. co to znaczy słuchać organizmu ? jak się to robi ?

Koziego mleka nie wezmę do buzi chocby mi za to płacili, ryb jem bardzo dużo od dwóch miesięcy, chociaz ponoć powinienem unikać, co dziwne dla mnie bo zamim przeszedłem na dietę i zacząłem łykac sterydy to ryb nie jadałem, jakoś nigdy mi nie smakowały. Słodycze są ok, dziś zjadłem tabliczkę gorzkiej czekolady, tego nigdy dosyć podobnie jak kawy, udało mi sie ograniczyć tylko na dwa tygodnie a teraz piję jak wcześniej, chociaż doskwiera mi wątroba jak przesadzę z kawą albo poprawię lampką winka, bo jednak sterydy obciążają watrobę.
Pollo
Tubylec
Tubylec
 
Posty: 307
Rejestracja: 08 sierpnia 2010, 17:03
Lokalizacja: południe kraju (bardziej na zachód)


Postautor: Bohun » 11 listopada 2010, 17:23

Pollo, jakie są objawy przy doskwieraniu wątroby ? ... chodzi mi o to, jak to odczuwasz ?
Obrazek
Awatar użytkownika
Bohun
Lubi pisać
Lubi pisać
 
Posty: 264
Rejestracja: 08 listopada 2010, 15:23


Postautor: Pollo » 11 listopada 2010, 18:13

boli jak cholera, ja nie bardzo wiem gdzie mam wątrobę, ale od tego to już mam żone która mnie uświadamia, że jak boli w tym miejscu i jak boli to właśnie wątroba
Pollo, czytaj "Pojo", znaczy kurczak ;-)
Pollo
Tubylec
Tubylec
 
Posty: 307
Rejestracja: 08 sierpnia 2010, 17:03
Lokalizacja: południe kraju (bardziej na zachód)


Postautor: Robert » 11 listopada 2010, 19:42

Wątroba jest pod żebrami, po prawej stronie, ale jak boli tylko w jednym miejscu, pod pierwszym żebrem, to woreczek.
Wiem że nic nie wiem
Awatar użytkownika
Robert
Dyrektor
 
Posty: 3621
Rejestracja: 12 października 2006, 20:38
Lokalizacja: Dolny Śląsk


Postautor: Bohun » 15 stycznia 2011, 19:45

Trzeci raz przeczytałem cały temat od a-z bo cały czas mam wątpliwości co jeść a czego nie. Ale czytając ten temat doszedłem do finału moich przypuszczeń. Teraz już wiem że moja sarkoidoza zaczęła się na 100% w połowie 2008 roku a nasiliła w 2009 bo - ja nie jadłem słoneczniku - ja się nim obżerałem - paczka na dzień !. Ryby - ja kocham ryby w każdej postaci - w occie, oleju, pomidorach - dawać mi je wszystkie ! kawa ?... 2-3 na dzień. Jak by tego było mało, w dwa miesiące przez tym zanim dowiedziałem się o mojej sarkoidozie, przez tydzień opalałem się w mocnym słońcu w Egipcie.
Teraz to wszystko muszę ograniczyć... ale jedna z forumowiczek napisała żeby nie unikać ryb gdy się bierze sterydy. Ten temat jest naprawdę zawiły i mam kompot z mózgu, wiem czego już unikać ale ... czy aby na pewno ?
Czeski film, nie umiem sobie poukładać tych puzzli z obrazkiem "dieta"
Obrazek
Awatar użytkownika
Bohun
Lubi pisać
Lubi pisać
 
Posty: 264
Rejestracja: 08 listopada 2010, 15:23


Postautor: Gemini » 15 stycznia 2011, 20:10

Hello :) dieta. to nie objadać się niczym w nadmiarze, ale jeść wszystko. Ja przy sterydach, pisałam to już tu wiele razy jak i inni też, ograniczyłam przede wszystkim słodycze i tłuszcz. Sterydy i tak zrobią co muszą, jedynie im nie pomagać węglowodanami i tłuszczami, a nie będzie tak źle. Każdy organizm ma swoją instrukcję obsługi sterydów, pewne objawy są typowe ale przebiegają ciut inaczej u każdego. Nie służy nam na pewno nadmiar wapnia, min. opalanie, bo wyzwala wit. D, ale bez wpadania w panikę, w pokrowcu nie trzeba chodzić, jedynie nie wylegiwać się na słonku , nosić okulary i nie podjadać rzeczy z wapniem nadmiernie. Skontrolować stan wit D w organiźmie można. Badanie płatne, ale jest dostępne, chyba ok. 50 zł ( u nas )

a Ty na sterydach, sorry ze pytam ale dawno mnie nie było i nie przeczytałam wielu postów do tyłu :sad:
Ostatnio zmieniony 15 stycznia 2011, 20:16 przez Gemini, łącznie zmieniany 1 raz
W życiu nie chodzi o to, by przeczekać burzę, a o to, by nauczyć się tańczyć w deszczu.
Gemini
el gadułos
el gadułos
 
Posty: 1537
Rejestracja: 08 czerwca 2007, 18:20
Lokalizacja: PL


Postautor: Robert » 15 stycznia 2011, 20:16

Bohun, bo tak naprawdę nikt nigdy nie opracowywał diety dla sarkoludków.
Potraktuj to bardziej jako dyskusję niż poradnik.
Wiem że nic nie wiem
Awatar użytkownika
Robert
Dyrektor
 
Posty: 3621
Rejestracja: 12 października 2006, 20:38
Lokalizacja: Dolny Śląsk


Postautor: Bohun » 15 stycznia 2011, 20:50

Jestem na encortonie od połowy grudnia 2009 - pierwszy raz biorę. Dawka 30mg.
Na razie jem na co mam ochotę... na święta zjadłem 2,5 karpia ... w dupie mam, to tylko raz w roku a ja uwielbiam karpia.
Ważę się raz na tydzień i mam stała wagę 83-85 kg i ani w górę a ni w dół nie spada. Mam taką wagę odkąd pamiętam. Jem dużo słodyczy ale już zacząłem hamować z tym. Ogólnie to mam dobre spalanie. Pieczone jem raz-dwa razy w tygodniu. Na śniadanie jem na co przyjdzie mi ochota, ale coś ostatnio są to płatki śniadaniowe na mleku z naturalnym miodem. Codziennie pije kozie mleko i czuje się po nim świetnie. Codziennie pije szklankę soku pomidorowego. Codziennie na czczo piję sok z aloesu który pomógł mi wyregulować.... wydalanie. Teraz od siebie, sam z własnego pomysłu zacząłem brać espunisan na .... wiecie co...bo nie wiem dlaczego byłem strasznie "zapowietrzony". teraz 'odpowietrzony" czuje się jak młody Bóg.
Ogólnie czuje się silny, tylko niestety ten dziwny stan w klatce piersiowej który nie daje mi zapomnieć o sarkoidozie. ni to ucisk, ni to ból, ni to uczucie ciężkości - pieron wie jak to sklasyfikować. Taki jak by impuls od czasu do czasu z tego mam, taki sekundowy i spokój .... . no i zmiany w ustach, mam pod językiem bańkę która prawdopodobnie jest od powiększonych węzłów chłonnych - robiłem już badania laryngologiczne i jedynie co mi na nich wyszło to powiększone węzły a cała reszta narządów w tym miejscu jest w porządku. Jest jeszcze podejrzenie od strony stomatologicznej, jednak ja myślę że nie od zęba to jest, choć stan zębów pozostawia wiele do życzenia. Od czwartku robię porządek z uzębieniem. jak wyrwę chwasty a bańka nie zniknie, na 100% zmiany są od węzłów chłonnych- nie ma innej możliwości.
Obrazek
Awatar użytkownika
Bohun
Lubi pisać
Lubi pisać
 
Posty: 264
Rejestracja: 08 listopada 2010, 15:23


Postautor: Gemini » 15 stycznia 2011, 21:03

30-tka to dośc duża dawka, choć dla mężczyzn górna jest 40-tka. Ta 30-tka to tak od grudnia 2009 cały rok równo ? Gazy są od encortonu i utrzymywac się przez cały czas brania. Ból w klatce - dlatego ten encorton, to on ma ci pomóc ten ból zwalczyć, tak myslę. Pomaga na pewno mniej wysiłku, odpoczynek, spacery na powietrzu ..to pewne..

Pozdrawiam i trzymaj się i dbaj o siebie.
W życiu nie chodzi o to, by przeczekać burzę, a o to, by nauczyć się tańczyć w deszczu.
Gemini
el gadułos
el gadułos
 
Posty: 1537
Rejestracja: 08 czerwca 2007, 18:20
Lokalizacja: PL


Postautor: Bohun » 16 stycznia 2011, 19:57

30'tka duża dawka ?... są tutaj forumowicze, i ja spotkałem się w klinice w Zabrzu z człowiekiem chorym na Sarkoidozę który na dzień dobry dostał 60mg - co prawda na tydzień tylko ale dostał. Ja biorę 20mg rano i 10mg popołudniu.
Encorton biorę dokładnie od 18 Grudnia 2010 (zrobiłem błąd w dacie wyżej) czyli za dwa dni będzie miesiąc.
Ból w klatce , z nim to różnie mam. Raz go mam a raz nie mam. Czasami go mam ale pochłonięty codziennością nie zwracam na niego uwagi, a jak zwrócę na to uwagę że mam .. no to mam :D he he.. masło maślane ale chyba wiesz o co chodzi ?... o to że raz go mam a raz nie. Co do zmęczenia, jak już pisałem wcześniej, codziennie latam na (1-2razy, jak mi się chce) 13 piętro ćwicząc oddech przeponowy i nie czuję jakiejś tam zadyszki. Śmigam jak mały samochodzik... tylko ten dokuczliwy ból pobraniu płuca, nie daje mi spokoju, już trzeci miesiąc leci i nadal się goi :sad: ... no i przeciwna strona w tym samym miejscu również mnie pobolewa od czasu tego zabiegu, wcześniej tego nie miałem. Na zdjęciach RTG nic tam nie ma, wszystko mi mówią że ok, a pobolewa.

Ogólnie, jak więcej odpoczywam to czuję się osowiały, ale jak się ruszam to jestem pełen energii przez cały dzień non-stop. No, ale w moim wieku to chyba nie powinno dziwić.

A co do zdrowia i diety, dzisiaj kupiliśmy z żoną zestaw garnków do gotowania na parze. Koniec jedzenia czego popadnie, trzeba zacząć się odżywiać deczko mniej tłuszczowo. Na jednym garnku cały obiad ugotuję a warzywa będą miały lepszy i mocniejszy smak. Jedynie będę musiał się przestawić na smak niesolonych ziemniaków co trudne to nie będzie bo my mało solimy. Jakoś to będzie 8)
Pozdrawiam.
Obrazek
Awatar użytkownika
Bohun
Lubi pisać
Lubi pisać
 
Posty: 264
Rejestracja: 08 listopada 2010, 15:23


Postautor: Gemini » 16 stycznia 2011, 21:41

Z tym wiekiem to am sorry :) nie przesadzajmy, węgiel jest starszy :) no i ja też :) z tym ze ja nie od węgla, a od Ciebie :) Encorton spowalnia gojenie, choć w tym przypadku tj. 3 m-ce po, to raczej nie powinno mieć znaczenia, chyba ... Z dietą gratuluję wybory i zapału, sól jak najmniej, masz rację, ona też powoduje zatrzymywanie wody. Jedzący Encorton wiemy jak smakuje jedzenie z mało soli, ale z czasem się przyzwyczaić można, no i na ciśnienie działa na +, co przy En też ma znaczenie, bo ma ono tendencję do skakania w górę :)

:)
W życiu nie chodzi o to, by przeczekać burzę, a o to, by nauczyć się tańczyć w deszczu.
Gemini
el gadułos
el gadułos
 
Posty: 1537
Rejestracja: 08 czerwca 2007, 18:20
Lokalizacja: PL


Postautor: Bohun » 18 stycznia 2011, 23:36

Mi polecił znachor i kazał pić 0,5 szklanki Koziego mleka na 0,5 z zimną, wcześniej przegotowaną wodą.
Tutaj znalazłem artykuł ogólny o właściwościach Koziego mleka
http://www.poradnia.pl/zywienie/zasady- ... ia-i-urody

A tutaj już o możliwym działaniu na płuca.
http://www.tvn24.pl/1,251,8,51582640,13 ... forum.html

I jeszcze:
http://www.capra-campinos.pl/upload/5dd ... 28e826.pdf

Ja piję dzień w dzień szklaneczkę. Na początku nie chciało mi przez gardło przejść ale przyzwyczaiłem się do smaku. Co szkodzi spróbować ?... zachęcam.
Obrazek
Awatar użytkownika
Bohun
Lubi pisać
Lubi pisać
 
Posty: 264
Rejestracja: 08 listopada 2010, 15:23


Postautor: Pollo » 19 stycznia 2011, 12:24

Ja piję dzień w dzień szklaneczkę. Na początku nie chciało mi przez gardło przejść ale przyzwyczaiłem się do smaku. Co szkodzi spróbować ?... zachęcam.


Ja nie mogę się przebić przez ten odstręczający smak, próbowałem wielokrotnie i nie da rady.
A pomysleć, że jak byłem połowę młodszy i przebywałem u znajomych na wsi, do popojaliśmy wódkę na łące kozim mlekiem, no jak popitki nie było pod ręką a pasły się obok kozy to się skorzystało - wódka widać gorzej smakuje bo smaku koziego mleka z tamtych czasów nie pamiętam, chociaż wódki też nie pijam :D
Pollo
Tubylec
Tubylec
 
Posty: 307
Rejestracja: 08 sierpnia 2010, 17:03
Lokalizacja: południe kraju (bardziej na zachód)


Postautor: Gemini » 21 stycznia 2011, 21:31

Hej

Bohun przeczytałam link na temat mleka koziego i doczytałam ze ma dużo wapnia, a przy sarko to nie do końca jest wskazane. Lepiej zapytaj lekarza czy to mleko to jest dobry pomysł. Zapalenie płuc i choroby układu oddechowego o którym pisza ze leczy ono, to nie to samo co sarko.


Pozdrówki :)
W życiu nie chodzi o to, by przeczekać burzę, a o to, by nauczyć się tańczyć w deszczu.
Gemini
el gadułos
el gadułos
 
Posty: 1537
Rejestracja: 08 czerwca 2007, 18:20
Lokalizacja: PL


PoprzedniaNastępna


Wróć do Dieta

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron