Choroba Hashimoto.

Re: Choroba Hashimoto.

Postautor: Barbara » 07 sierpnia 2016, 17:33

Znalazłam ciekawy artykuł o wpływie niedoczynności na zmiany w układzie ruchu :)
http://reumatologia.mp.pl/choroby/141407,zmiany-w-ukladzie-ruchu-w-przebiegu-niedoczynnosci-tarczycy

wkleję duży fragment żeby nam nie znikną w sieci >
cytat>
Jakie objawy ze strony układu ruchu daje niedoczynność tarczycy?

Hormony tarczycy wpływają w istotny sposób na metabolizm kości, a także kolagenu, stanowiącego główne białko tkanki łącznej. W związku z tym wszystkie struktury układu mięśniowo-szkieletowego, łącznie z kośćmi, chrząstkami, ścięgnami, mięśniami, mogą być zajęte przez proces chorobowy wywołany chorobami gruczołu tarczowego.

Główne objawy ze strony układu ruchu sugerujące niedoczynność tarczycy to:

Uczucie zmęczenia
Osłabienie, sztywność i bóle mięśni, głównie tzw. proksymalnych (obręczy barkowej i biodrowej). Powoduje to problemy z chodzeniem po schodach, wstawaniem z pozycji siedzącej, wykonywaniem czynności higienicznych, takich jak golenie się, czesanie włosów.
Bolesne skurcze mięśni, które narastają po wysiłku fizycznym i narażeniu na niskie temperatury.
Ból, tkliwość, ograniczenie ruchomości oraz obrzęk w okolicy nadgarstka związany z zapaleniem pochewek ścięgien mięśni zginaczy palców.
Sztywność, ból, obrzęki stawów i tkanek okołostawowych. Najczęściej zajęte są stawy kolanowe, skokowe i nadgarstkowe, rzadziej małe stawy stóp i rąk. Zdarza się, że dolegliwości dotyczą wielu stawów jednocześnie.
Poza wymienionymi wyżej dolegliwościami, niedoczynność tarczycy zwiększa również ryzyko wystąpienia innych zaburzeń dotyczących układu mięśniowo-szkieletowego, takich jak:

Dna moczanowa oraz chondrokalcynoza (pseudodna) wywołana gromadzeniem się w chrząstkach i płynie stawowym kryształów pirofosforanu wapnia. Charakteryzują się one łagodnym przebiegiem i zazwyczaj nie objawiają się ostrym atakiem choroby i występowaniem silnych bólów stawowych.
Pogorszenie jakości struktury kości - niedobór hormonów tarczycy powoduje zmniejszenie aktywności zarówno komórek budujących, jak i niszczących kość, co prowadzi do zwolnienia jej przebudowy. Zjawisko to może prowadzić do powstawania skrzywień kręgosłupa i do rozwoju garbu.
Jałowa niedokrwienna martwica głowy kości udowej - związana jest prawdopodobnie z obserwowanym w przebiegu niedoczynności tarczycy zwiększeniem stężenia cholesterolu w surowicy oraz zmianami miażdżycowymi w naczyniach odżywiających kości. Powoduje ból zlokalizowany w pachwinie i pośladku, promieniujący do uda, nasilający się przy chodzeniu, a w zaawansowanym stadium choroby skrócenie kończyny i utykanie.
Zespół cieśni nadgarstka - występuje nawet u 80% pacjentów z niedoczynnością tarczycy. Objawia się mrowieniem, drętwieniem oraz bólem palców rąk, zaburzeniami czucia w tej okolicy oraz zanikiem mięśni kłębu kciuka.
Artropatia neurogenna - jest wynikiem ucisku i uszkodzenia nerwów obwodowych na skutek obrzęku otaczających tkanek, przebiega z uczuciem drętwienia i zaburzeniami czucia w kończynach. Wtórnie może prowadzić do zmian tzw. typu stawu Charcota z niestabilnością i zniekształceniem stawu oraz bólem o rożnym stopniu nasilenia .
,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,
Niestety wiele z tych objawów mam ja i od lat walczę o to, aby endokrynolodzy powiązali te choroby :
jednak wszędzie słyszę że to nie ma związku z tarczycą :pomocy: :pomocy: :lol:
Reumatolog ,neurolog twierdzą że ma związek - a endokrynolodzy że NIE :mur:
chciałabym prosic, a nawet krzyczeć -żeby zapoznawali się z nowymi wynikami badań-pomogłoby to wielu chorym :nie powiem: ale to powoduje oburzenie ,,,
jak to zmienic ????/macie pomysł /

Jeżeli jakiś endokrynolog to przeczyta ,to prosiłabym o przekazanie tych wiadomości dalej ,,,, :roza:
zdrówka życzę wszystkim Basia
Modlitwa chorego.
Lekarzu przewlekle chorego ,przyjmij go do gabinetu swego.
Pomóż mu w niedoli ,gdy coś go boli .
Nie tylko wtedy ,gdy ma termin kontroli .Proszę :roza:


Trzeba się uśmiechać!!!
bo z drugiej strony cienia ,zawsze świeci słońce !;-)
Awatar użytkownika
Barbara
tubylcus forumus
tubylcus forumus
 
Posty: 6696
Rejestracja: 17 sierpnia 2007, 17:47
Lokalizacja: Lublin


Re: Choroba Hashimoto.

Postautor: Barbara » 19 grudnia 2016, 15:35

:) Koniec roku 2016 :)
w prezencie zrobiłam sobie badania :lol: bo do endokrynologa nie mogłam się dostac :mur:.
Mam ładne tsh =1,325 :) cieszę się ,,
Może w przyszłym roku dostanę się do endokrynologa :lol:
Modlitwa chorego.
Lekarzu przewlekle chorego ,przyjmij go do gabinetu swego.
Pomóż mu w niedoli ,gdy coś go boli .
Nie tylko wtedy ,gdy ma termin kontroli .Proszę :roza:


Trzeba się uśmiechać!!!
bo z drugiej strony cienia ,zawsze świeci słońce !;-)
Awatar użytkownika
Barbara
tubylcus forumus
tubylcus forumus
 
Posty: 6696
Rejestracja: 17 sierpnia 2007, 17:47
Lokalizacja: Lublin


Re: Choroba Hashimoto.

Postautor: Barbara » 09 stycznia 2017, 19:14

:papapa: Udało się :lol3:
mam wizytę u endokrynologa 20 stycznia :wink:
Modlitwa chorego.
Lekarzu przewlekle chorego ,przyjmij go do gabinetu swego.
Pomóż mu w niedoli ,gdy coś go boli .
Nie tylko wtedy ,gdy ma termin kontroli .Proszę :roza:


Trzeba się uśmiechać!!!
bo z drugiej strony cienia ,zawsze świeci słońce !;-)
Awatar użytkownika
Barbara
tubylcus forumus
tubylcus forumus
 
Posty: 6696
Rejestracja: 17 sierpnia 2007, 17:47
Lokalizacja: Lublin


Re: Choroba Hashimoto.

Postautor: Robert » 10 stycznia 2017, 09:20

No to masz szczęście, bo u nas latem terminy były na jesień tego roku. Moją żonę prowadzi lekarz rodzinny.
Wiem że nic nie wiem
Awatar użytkownika
Robert
Dyrektor
 
Posty: 3609
Rejestracja: 12 października 2006, 20:38
Lokalizacja: Dolny Śląsk


Re: Choroba Hashimoto.

Postautor: Barbara » 10 stycznia 2017, 19:34

;)Robert mnie też leki przypisuje dr. rodzinna
sama od czasu do czasu sprawdzam sobie tsh -na szczęscie jest OK :)
Ta wizyta to mi sumie -się trafiłoooo 8) bo ktoś zrezygnował .
Zobaczę jak będzie i na pewno napiszę .
pozdrawiam basia ;)
Modlitwa chorego.
Lekarzu przewlekle chorego ,przyjmij go do gabinetu swego.
Pomóż mu w niedoli ,gdy coś go boli .
Nie tylko wtedy ,gdy ma termin kontroli .Proszę :roza:


Trzeba się uśmiechać!!!
bo z drugiej strony cienia ,zawsze świeci słońce !;-)
Awatar użytkownika
Barbara
tubylcus forumus
tubylcus forumus
 
Posty: 6696
Rejestracja: 17 sierpnia 2007, 17:47
Lokalizacja: Lublin


Re: Choroba Hashimoto.

Postautor: Barbara » 29 stycznia 2017, 10:41

Ja już po wizycie u endokrynologa ,,,
pod tytułem ,,Trafiło mi się ,,,hiihihi :lol:
Tak prawdę mówiąc to mnie trafiło ,,,więc odczekałam kilka dni zanim opiszę wam jak było ...upsssssss
Dostało mi się za to -że nie przyszłam na wizytę za pół roku ,,,że mu przyniosłam stare wyniki badań i co ja sobie myśle niee
Chciałam się wytlumaczyc,
ale usłyszałam że nie muszę bo go to nie interesuje i to moje zdrowie :lol:
Wiec nie tłumaczyłam :nie powiem:
A Tłumaczenie było takie zrobiłam badania/pażdziernik / akurat gdy wylądowalam w szpitalu na 2 tygodnie ,,,potem zwolnienie i Kardiolodzy ,,,
żeby cokolwiek wyjaśnic ,,,i już był grudzień ...
a w Grudniu to nawet za pieniądze nie było zapisów do niego ,,,,,,,,,,,

Poszłam do niego w Styczniu ,mając wyniki przez niego zlecone /stare tsh ,potas i chyba glukoza /
ale dodatkowo sama na swój koszt zrobiłam sobie aktualne tsh-taka /niedorozwinięta /to ja nie jestem :-| jak się panu dr. zdaje ,,,
Podsumowując pana dr. interesuje tylko TSH ,, o ft4 też nie chce słyszec
Tsh mam w normie więc zostaję na starych dawkach ,,,
POtem pan dr. skupił się nad tym aby mi wyliczyc kiedy mija 6 miesięcy od stycznia -czyli w LIPCU
mam się do niego zglosic,,,, a badanie tsh to mam zrobic dwa dni przed wizytą :mur:
Tak więc wizytę uznaję za nieudaną :nie powiem:
ale trzeba się uśmiechnąc i życ dalej ;)
Modlitwa chorego.
Lekarzu przewlekle chorego ,przyjmij go do gabinetu swego.
Pomóż mu w niedoli ,gdy coś go boli .
Nie tylko wtedy ,gdy ma termin kontroli .Proszę :roza:


Trzeba się uśmiechać!!!
bo z drugiej strony cienia ,zawsze świeci słońce !;-)
Awatar użytkownika
Barbara
tubylcus forumus
tubylcus forumus
 
Posty: 6696
Rejestracja: 17 sierpnia 2007, 17:47
Lokalizacja: Lublin


Re: Choroba Hashimoto.

Postautor: Haniula1010 » 29 stycznia 2017, 22:47

Jak lekarz nie słucha pacjenta /bo go nie interesuje jego tłumaczenie/- to jak chce go wyleczyc? Chyba, że nie chce - ale wtedy to już trzeba zmienic lekarza wrrr.
Pan doktór to ma u mnie już na "dzień dobry" przechlapane ;)
Buziaczki Basiu, trzymaj się :) :roza:
Obrazek
Haniula1010
el gadułos
el gadułos
 
Posty: 2753
Rejestracja: 18 października 2006, 19:08
Lokalizacja: Biłgoraj


Re: Choroba Hashimoto.

Postautor: ejże » 10 maja 2017, 21:04

Nie znalazłam wątku odnośnie samego powiązania sarkoidozy z problemami tarczycy. Ale tu widzę najobszerniejszy powiązany:)

Czy sarko miewa wpływ na tarczycę? Nie znalazłam tego typu publikacji, ale ciekawi mnie czy wasi lekarze prowadzący sarko interesują się Waszą tarczycą, czy raczej traktują to jako oddzielne pole, które nie jest w ich kręgu zainteresowania? Bo w sumie badają zawsze serce, oczy, usg brzucha itp, poszukując innych organów zaatakowanych sarko, ale o tarczycy nigdy nie słyszałam, żeby była jakoś związana. Macie jakąś wiedzę nt temat?
Awatar użytkownika
ejże
Rozgląda się
Rozgląda się
 
Posty: 46
Rejestracja: 02 maja 2012, 16:20
Lokalizacja: wioska


Re: Choroba Hashimoto.

Postautor: Barbara » 27 maja 2017, 19:00

Ja powiedziałabym że traktują to jako oddzielny temat ,,ale zdarza się że pytają u mnie o tarczyce :)
reumatolog i neurologa też pytają o tarczyce ...
Tak w ogóle to jest to coraz częściej poruszany temat -przy badaniach TK ,przed zabiegami itp ,,,,,
Na forum u nas był wpis o stwierdzeniu sarkoidozy w badaniu histopatologicznym po wycięciu tarczycy/jak dobrze pamiętam /
może poszukam i jak znajdę to podeślę ci link ;)
pozdrawiam :)
Modlitwa chorego.
Lekarzu przewlekle chorego ,przyjmij go do gabinetu swego.
Pomóż mu w niedoli ,gdy coś go boli .
Nie tylko wtedy ,gdy ma termin kontroli .Proszę :roza:


Trzeba się uśmiechać!!!
bo z drugiej strony cienia ,zawsze świeci słońce !;-)
Awatar użytkownika
Barbara
tubylcus forumus
tubylcus forumus
 
Posty: 6696
Rejestracja: 17 sierpnia 2007, 17:47
Lokalizacja: Lublin


Re: Choroba Hashimoto.

Postautor: Barbara » 27 maja 2017, 19:12

Znalazłam wpis ewcik7
http://sarkoidoza.cba.pl/phpbb3/viewtopic.php?f=16&t=33&p=25811#p25811
cytat:
Witam
Przepraszam nie miałam czasu wcześniej odpisać. Moja przygoda z tarczycą zaczęła się jakieś 2 lata temu w skrócie powiem miałam dwa guzki wtedy były ładne a w styczniu tego roku w jednym było podejrzenie nie chcę pisać tego słowa bo do mnie nadal nie dociera i usunięto mi połowę tarczycy i niestety w badaniu histopatologicznym diagnoza wcześniejsza się potwierdziła. Po tej operacji na badaniach kontrolnych lekarz obserwowała węzły które zaczęły się powiększać i stwierdził że trzeba operować jeszcze raz żeby usunąć drugą część tarczycy i te węzły chłonne żeby sprawdzić czy nie ma przerzutów. Całe szczęście nie ma ale jest sarkoidoza. Właśnie wczoraj byłam u pulmonologa i w przyszłym tyg idę do szpitala na tomograf komp. i bronchoskopię nie wiem czy tak się pisze i na badania krwi żeby sprawdzić czy tylko w tych węzłach czy jeszcze gdzieś to mam. Potem zobaczymy co dalej. Mam nadzieję że będzie dobrze.

Pozdrawiam sarkoidowców Ewa.


Niestety Ewa teraz chyba nie pisze ,,,
i nie wiem jak u niej zdrówko >?
Modlitwa chorego.
Lekarzu przewlekle chorego ,przyjmij go do gabinetu swego.
Pomóż mu w niedoli ,gdy coś go boli .
Nie tylko wtedy ,gdy ma termin kontroli .Proszę :roza:


Trzeba się uśmiechać!!!
bo z drugiej strony cienia ,zawsze świeci słońce !;-)
Awatar użytkownika
Barbara
tubylcus forumus
tubylcus forumus
 
Posty: 6696
Rejestracja: 17 sierpnia 2007, 17:47
Lokalizacja: Lublin


Re: Choroba Hashimoto.

Postautor: Barbara » 18 lutego 2018, 11:08

:) Uzupełnię sobie moją historię z tarczycą -bo już mamy 2018rok ;)

robiłam badania tsh nie pamiętam dokładnie ale miałam( chyba 3,300 w pażdzierniku 2017r )
=zwiększenie dawki na 100 letroxu codziennie

W styczniu 2018r robiłam tsh coś koło -1,500
w lutym tsh 0,974
czyli już tsh ładnie :)
udało mi się dostać skierowanie na usg i zrobiłam 15 lutego 2018r.

Usg nie wykazało żadnych zmian ogniskowych ale tarczyca jest mała
RT -3,3ml
LT -3ml
,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,
Jak wróciłam do tematu to moje ostatnie usg z 2015roku

Gruczoł tarczowy położony typowo ,powiększony ,tchawica -centralnie .
Płat prawy v-ok7ml,lewy ok 5ml ,grubośc cieśni 4mm
Obydwa płaty o nieco obniżonym echu ,gładkich obrysach ,dośc niejednorodne
,bez cech wzmożonego przepływu naczyniowego w opcjiPD.
Obraz pojedyńczych drobnych gładkoobrysowanych zmian guzkowych /wstecznych?/max.do.ok .5x4mm.
Usg bez istotnych róznic w porównaniu z badaniem poprzednim .2012r
,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,
Czyli moja tarczyca jest o połowę mniejsza ,(tarczyca powinna mieć około 18ml u kobiety)
Zmartwiło mnie to ,,,,,
wizytę u lekarza mam dopiero w lipcu
ale to i tak nic nie zmieni bo u nas się leczy tylko TSH :lol:
,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,
Przeglądając moją Historie nasuwa się jedna myśl ,,,
cały czas muszę udowadniać że mam chorą tarczycę -bo mam dobre TSH ,,,
Hashimoto też udowadniam że mam - bo mam niskie przeciwciała ,,,
teraz już właściwie nie mam tarczycy ,,,,,,

10 lat chodzenia po lekarzach ,a tarczycę szlak trafił : :mdleje:
-jedyny plus mojego chodzenia po lekarzach ,,,,to dobre tsh ;)
Modlitwa chorego.
Lekarzu przewlekle chorego ,przyjmij go do gabinetu swego.
Pomóż mu w niedoli ,gdy coś go boli .
Nie tylko wtedy ,gdy ma termin kontroli .Proszę :roza:


Trzeba się uśmiechać!!!
bo z drugiej strony cienia ,zawsze świeci słońce !;-)
Awatar użytkownika
Barbara
tubylcus forumus
tubylcus forumus
 
Posty: 6696
Rejestracja: 17 sierpnia 2007, 17:47
Lokalizacja: Lublin


Poprzednia


Wróć do Dolegliwości nie związane z sarkoidozą

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron