psychika

Objawy, dolegliwości...

psychika

Postautor: kasia7 » 05 czerwca 2010, 00:00

Mam do Was pytanie- czy zauważyliście u siebie jakies zmiany w zachowaniu, psychice jak zachorowaliście na sarko?
NP. czy jestescie częściej napieci, smutni, rozdraznieni, nerwowi. Chodzi mi o to -czy sarko wpływa na samopoczucie. Wiem,że niepewnosc na poczatku choroby jest przykra dla każdego, ale co potem...
Może to sprawa indywidualna z pytam z ciekawości, a też sama mam kłopot., bo jestem w napieciu bo niby mam sarko ale jednak nie wydszło mi to w wycinkach- maiałam dwie bronchoskopie z ebusem i nic, a mediastinoskopii nie chcą robić bo nie mam zmian w śródpiersiu. Zatem czekam, obserwuję, a czucie takie sobie. Wszstko zaczęło się rumieniem guzowatym i powiekszonymi wnekami płuc.
Trudna ta niepewność i czucie.Zatem jestem bardziej nerwowa niż kiedyś- choć wiem,że to niczemu nie służy, w odróżnieniu osd spokoju- który dodaje sił.
k.
kasia
kasia7
Rozgląda się
Rozgląda się
 
Posty: 8
Rejestracja: 03 marca 2010, 00:49


Postautor: arty » 05 czerwca 2010, 01:16

:) Witaj Kasiu :)
doslownie przed chwilą myślałam o założeniu takiego wątku...
Miałam przykry dzień.... :-(
:? Napady złości i skrajne rozdrażnienie- no może dziś były powody nie związane z Sarko.............., ale............. :(
są takie dni, kiedy budzę się i z niepokojem i napiętymi mięśniami, tak dotkliwymi, że "wykręca" mi dłonie i nie mogę zacisnąć pięści :?
I atakuję :oops: bez powodu :sad: i źle się z tym czuję :sad:
Na zjeździe w Krakowie rozmawialiśmy o podobnych odczuciach :shock:
Może to Sarko... ale gdzie siedzi? Jak je zdiagnozować? A może to tarczyca? Depresja? Albo zwykłe popapranie emocjonalne.....związane ze stresem i narzuconym tempem..... :(
A może poszli do lasu..... :wink:
DOPÓKI WALCZYMY-WYGRYWAMY!!!!!
arty
Tubylec
Tubylec
 
Posty: 482
Rejestracja: 11 października 2007, 20:17
Lokalizacja: Kraków


Postautor: al2xsandria » 08 czerwca 2010, 14:22

Na takie akcje - sytuaje ja osobiscie stosuje herbatke z melisy i spacer z moimi psiakiem... :wink: To nie zawsze pomaga, ale pozwala mi rozluznic miesnie i poprawia samopoczucie.

no, a napieciom tego rodzaju trzeba dac upust, nie ma co, takz ebez obaw, bez wyrzutow sumienia, bo sie skatujecie!!
pozdrawiam serdecznie i polecam nie trzymac wszystkiego w sobie...
Sciskam!
al2xsandria
Rozgląda się
Rozgląda się
 
Posty: 20
Rejestracja: 22 lutego 2010, 12:17


Postautor: AMELIA » 08 czerwca 2010, 22:04

Ja też tak mam - huśtawki nastroju, euforia, apatia, nic mi się nie chce i tak w kółko już mi się czasami żyć nie chce :(
AMELIA
el gadułos
el gadułos
 
Posty: 1039
Rejestracja: 23 marca 2008, 16:53
Lokalizacja: Chorzów


Postautor: arty » 08 czerwca 2010, 23:19

Witaj Danusiu-Amelko, :)
Aż trudno mi uwierzyć, że Ciebie też to dotyka. :cry:
Ja podziwiam Twój zapał, energię, organizację i empatię!!! :) :) :)

Myślę, że ważne, aby o tym mówić - wtedy łatwiej się wspierac i uzupelniać - zwłaszcza jak jest coś do zrobienia... :wink:

pozdrawiam i cieszę się na zbliżające spotkanie! :) :) :) :)
DOPÓKI WALCZYMY-WYGRYWAMY!!!!!
arty
Tubylec
Tubylec
 
Posty: 482
Rejestracja: 11 października 2007, 20:17
Lokalizacja: Kraków


Postautor: AMELIA » 09 czerwca 2010, 20:03

Witaj Asiu :) Ty chyba nie piszesz o mnie. Siedzę tu właśnie z takim dołem, że dna nie widać :( płakać mi się chce i już sama nie wiem co mam z sobą zrobić. Dobrze, że jesteście. :) Ostatnio to żyję tylko tym spotkaniem i chyba ono mnie jako tako jeszcze trzyma w pionie i też bardzo się cieszę na spotkanie. :)
AMELIA
el gadułos
el gadułos
 
Posty: 1039
Rejestracja: 23 marca 2008, 16:53
Lokalizacja: Chorzów


Postautor: Barbara » 09 czerwca 2010, 20:45

Danusiu ,, :wink:
Pomysl o nas ,,, usmiechnij sie ,,, te stany depresyjne ,,,zmienne ,,,
To nie ty :zalamany: -to Sarkoidoza ,,, nieznana ,,nieobliczalna ,,zaskakujaca ,,, mieszajaca w naszej osobowosci ,,,budzaca tyle sprzecznosci ,,,,,,,
:lookdown: to jestes ty ,,,
Kochajaca mama ,,,ktora ,,ma serce dla wszystkich ,
, ktora musi sobie radzic z czyms co z nienacka ,
,,zaskoczylo ja i zmacilo radosc Zycia ,,,

Bedzie dobrze ,,trzeba wyznaczac sobie malusie wysepki szczescia ,,i dazyc do nich ,,,

My z sarkoidoza mamy - trudniej bo plyniemy w niezanej wodzie ,,,
nie znamy wirow ,
,,nie wiemy ile do dna ,
,,ale nauczymy sie plywac ,,, zawsze ktos pokieruje ,,pocieszy ,jak trzeba rzuci ponton pod nazwa Sterydy ,,i doplyniemy ,,,,,,,,, trzeba tylko spokojnie dac sie poniesc ,,,,,,,,,Fali ,,,,
Nasze ciala potrafia sie same unosic na wodzie ,,to wspaniale uczucie ,,
sorrrrrrrrryyyyyyyyy za takie przenosnie ,,,/ to chyba przez powodz /
ale moze mnie zrozumiecie ,,,
podsumowujac ,,,nie dam wam siedziec w dolku zalanym woda ,,,
plyniemy przed siebie -w zycie ,,,usmiech Basia :wink:
Modlitwa chorego.
Lekarzu przewlekle chorego ,przyjmij go do gabinetu swego.
Pomóż mu w niedoli ,gdy coś go boli .
Nie tylko wtedy ,gdy ma termin kontroli .Proszę :roza:


Trzeba się uśmiechać!!!
bo z drugiej strony cienia ,zawsze świeci słońce !;-)
Awatar użytkownika
Barbara
tubylcus forumus
tubylcus forumus
 
Posty: 7110
Rejestracja: 17 sierpnia 2007, 17:47
Lokalizacja: Lublin


Postautor: arty » 10 czerwca 2010, 10:32

:) Danusiu,
Moja terapia - Idź na basen - doskonale odpręża woda, trochę masażu bąblami i biczami i świat jest lepszy jak ciało odżyje i odpręży się!!! :)
DOPÓKI WALCZYMY-WYGRYWAMY!!!!!
arty
Tubylec
Tubylec
 
Posty: 482
Rejestracja: 11 października 2007, 20:17
Lokalizacja: Kraków


Postautor: AMELIA » 10 czerwca 2010, 20:20

Asiu pływać nie umię :) ale mam małą wanienkę z bąbelkami w domu może faktycznie zrobię sobie jakiś seans relaksacyjny bo nie wiadomo co mnie czeka dzisiaj w nocy z powodu tej złamanej rączki Amelki i chyba muszę jakieś ziółka wypić bo mnie stres wykańcza :( a sarkoludek się cieszy :P
AMELIA
el gadułos
el gadułos
 
Posty: 1039
Rejestracja: 23 marca 2008, 16:53
Lokalizacja: Chorzów


Postautor: arty » 10 czerwca 2010, 23:57

:) Oj nie trzeba zaraz pływać... można pomasować się w jakuzzi i zrelaksować... a z pływaniem samo przyjdzie - może jakieś lekcje indywidualne - żeby nie stresowały... :wink: :wink:
Ja sama przełamałam się dopiero dwa lata temu, bo jako dziecko topiłam się w Rabie... :shock: :shock: :shock:
Ważne jest podejście - nic na siłę, własnym rytmem, nie ważne co, któ oczekuje od Ciebie - ważne żeby pomagało...ŻYĆ
DOPÓKI WALCZYMY-WYGRYWAMY!!!!!
arty
Tubylec
Tubylec
 
Posty: 482
Rejestracja: 11 października 2007, 20:17
Lokalizacja: Kraków


Postautor: Irek » 14 września 2010, 14:36

Od jakiegoś czasu jestem w takim nastroju psychicznym, że z trudem zmuszam się żeby napisać. Ten pogarszający się stan psychiczny zaobserwowałem u siebie już kilka lat temu, ale wtedy nieświadomy istnienia sarkoidozy w moim organizmie, wydawało mi się, że przechodzę kryzys wieku średniego. Teraz od jakiegość czasu (kilkanaście dni) jestem strasznie rozdrażniony - dosłownie nie poznaję samego siebie, denerwuje mnie byle co, jest we mnie tyle złości, że zastanawiam się czy nie skorzystać z pomocy psychiatry, może jakieś leki uspokajające wyciszyłyby mnie przez jakiś czas.
Ten rok jest dla mnie wyjątkowo ciężki. Czyżby sarkoidoza jakimiś kanałami dobiera mi się do systemu nerwowego?
Irek
Rozgląda się
Rozgląda się
 
Posty: 34
Rejestracja: 21 marca 2010, 18:37
Lokalizacja: Teklinów


Postautor: Tigerek » 14 września 2010, 21:53

A czy obie te daty nie plasują się jakoś na jesieni :?: Może to zbieg okoliczności i chandra jesienna :?:
ObrazekObrazek
Awatar użytkownika
Tigerek
Tubylec
Tubylec
 
Posty: 549
Rejestracja: 07 września 2008, 12:08
Lokalizacja: lubuskie


Postautor: Irek » 15 września 2010, 07:26

Zapewne wiele czynników wpływa na stan naszej psychiki - pogoda też ma niebagatelny wpływ, a zwłaszcza brak slońca. Wczoraj po raz pierwszy zażyłem tableki z magnezem i witaminą B12 i jest leciutka poprawa. Wczoraj też przeanalizowałem swoje życie i doszedłem do wniosku, że to jednak kawa, którą ostatnio trochę nadużywałem, wypłukała ze mnie magnez i stąd bierze się ten mój stan ciągłego poddenerwowania.

Pozdrawiam serdecznie i życzę słońca nam wszystkim podłamanym chorobą i stresem.

Irek
Irek
Rozgląda się
Rozgląda się
 
Posty: 34
Rejestracja: 21 marca 2010, 18:37
Lokalizacja: Teklinów


Postautor: Barbara » 15 września 2010, 18:12

Dziekuje Irek za cieple pozdrowienia :) ,,
miales bardzo dobry pomysl z wit b12 ,,i magnezem
..
Ja od siebie dodam ze od dluzszego czasu wspomagam sie wit .B.6,,,,
nie duzo jedna dziennie ,,,ale moze cos w tym jest ,,,ze dziala na nerwy ,,,
zacytuje kawalek artykulu

,,,Produkty bogate w witaminę B6:
mięso, ryby, drób, jajka, mleko, brązowy ryż, zielony grosze, banany, drożdże, kapusta, kalafior, marchew, szpinak, fasola, zboża (kiełki pszenicy), soja, ziemniaki, orzeszki ziemne.

Do końca nie został ustalony mechanizm działania witaminy w organizmie, jednak wiadomo że działa w układzie nerwowym. Jest niezbędna do prawidłowego wykorzystania węglowodanów i tłuszczów jako źródła energii, bierze udział w przemianie aminokwasów (elementów budulcowych białek), uczestniczy w tworzeniu enzymów, hormonów i hemoglobiny.

Brak witaminy B6 hamuje powstawanie scroioniny, dopaminy czy GABA. Również prowadzi do stanów zapalnych skóry: do łojotokowych zmian na twarzy, do podrażnień błon śluzowych jamy ustnej i języka, zmęczenia, nudności, kamicy nerkowej zaburzeń w funkcjonowaniu mięśnia sercowego.

Dieta przeciętnego człowieka jest niestety niedostateczna w prawidłowe ilości witaminy B6. Kobiety zazwyczaj dostarczają organizmowi około 50%, panie w ciąży ok. 60%. Braki 40 - 50% procentowe nie powodują nieodwracalnych zmian, ale wskazane byłoby zwiększenie spożycia produktów bogatych w te witaminę.

Zdrowia zycze wszystkim Basia :wink:
Modlitwa chorego.
Lekarzu przewlekle chorego ,przyjmij go do gabinetu swego.
Pomóż mu w niedoli ,gdy coś go boli .
Nie tylko wtedy ,gdy ma termin kontroli .Proszę :roza:


Trzeba się uśmiechać!!!
bo z drugiej strony cienia ,zawsze świeci słońce !;-)
Awatar użytkownika
Barbara
tubylcus forumus
tubylcus forumus
 
Posty: 7110
Rejestracja: 17 sierpnia 2007, 17:47
Lokalizacja: Lublin


Postautor: Robert » 15 września 2010, 18:28

Chyba zacznę żonie do kanapek dawać, może się uspokoi :lol:

A propos kawy, to po Tchibo zawsze chodziłem rozdrażniony - zmieniłem na inną i przeszło.
Wiem że nic nie wiem
Awatar użytkownika
Robert
Dyrektor
 
Posty: 3893
Rejestracja: 12 października 2006, 20:38
Lokalizacja: Dolny Śląsk


Następna


Wróć do Objawy

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron