jak załatwić świadczenie rechabilitacyjne

Środki na rehabilitację, dofinansowanie z PFRON

jak załatwić świadczenie rechabilitacyjne

Postautor: AMELIA » 03 lipca 2008, 08:16

Od początku tego roku jestem praktycznie cały czas na l-4 a ciągłość mam od 7.02. no i rodzinna powiedziała mi, że już nie może mi wypisywać l-4 tylko muszę się zgłosić do zusu po świadczenie rechabilitacyjne. No i tu moje pytanie jakie dokumenty lub wyniki badań oprócz wniosku muszę przedłożyć w Zusie. Rodzinna powiedziała, że ona mi wypełni druki. Ja się zastanawiam czy to wogóle da się załatwić bo po papierach to ja wyglądam na zdrową mam sarkoidoze I stopnia bez sterydów rumienia nie miałam wyniki dobre, gazometria i spirometria w normie i czy te dokumenty może wogóle wypełnić rodzinna. Rzeczywistość nie wygląda jednak tak kolorowo ciągle mnie kaszle i to tak czasami, że chce mi płuca wyrwać, zadyszka przy wejściu na pierwsze piętro ciągłe zmęczenie, bóle stawów czasami nie mogę długopisa w ręce utrzymać, że tak mnie bolą, ból nóg, ale nie mam opuchlizny, ból kręgosłupa do tego problemy z tarczycą, neurologiczne, boli mnie ucho chociaż laryngolog twierdzi że wszystko jest ok to samo z okulistą też niby ok a ja czuje co innego i do tego ciągły ból głowy. Co o tym myślicie nie wyobrażam sobie wracać w tym stanie do pracy. Moja rodzinna mnie rozumie juz od dwóch lat tak jest w okresie zimowym to ciągle byłam na L-4 tydzień w pracy tydzień na antybiotykach i tak w kółko wtedy jeszcze nie wiedziałyśmy że to sarko odkąd wie cały czas mi L-4 daje ale czy taki zusowski urzędnik to zrozumie :(
AMELIA
el gadułos
el gadułos
 
Posty: 1039
Rejestracja: 23 marca 2008, 16:53
Lokalizacja: Chorzów


Postautor: agga » 03 lipca 2008, 10:58

Mi papiery na świadczenie rehabilitacyjne wypisała moja pulmonolog, ale rodzinna też może. Z tego, co mówiła, miałam ten druk zanieść do ZUS-u wraz z kartami inf. ze szpitala, wynikami badań etc ( bo koniec końców poszłam do pracy :) ). No i trzeba czekać na wezwanie na komisję. Tak to chyba wygląda.
Ależ ze mnie Coś Strasznego! Trochę tego, ciut owego ; troszkę siakie, ciut owakie, nieco inne całkiem takie. Nie za duże, nie za małe, Coś Strasznego Doskonałe!!!
agga
Tubylec
Tubylec
 
Posty: 691
Rejestracja: 13 czerwca 2007, 21:07
Lokalizacja: Podlasie


Postautor: Robert » 03 lipca 2008, 20:07

Danusiu
Nie chcę Cię poganiać, ale czym prędzej biegnij do ZUS-u, najlepiej jutro, pobierz potrzebne formularze - powiedz że chcesz się starać o świadczenie rehabilitacyjne - wypełnij i jak najszybciej złóż z powrotem w ZUS-ie.

Nie pamiętam jakie druki są w zestawie, ale jeden, albo dwa wypełnia pracodawca (warunki, uciążliwość pracy i takie tam), drugi wypełnia lekarz, który Cię prowadzi, w moim przypadku był to lekarz rodzinny. Dobrze będzie jeżeli opisze we wniosku jak najwięcej dolegliwości, na które się skarżysz.

Najpierw załatwiasz u pracodawcy, potem u lekarza, a na końcu jedziesz do ZUS-u.
Pośpiech jest wskazany z tego względu, że ZUS rezerwuje sobie 6-tygodniowy okres na wyznaczenie terminu komisji, do tego dolicz ze 2 tygodnie od dnia doręczenia Tobie powiadomienia i może zrobić się 2 miesiące.
Ja dostałem wezwanie na komisję jakieś dwa tygodnie od złożenia papierów, w sumie termin miałem w ciągu 4 tygodni, ale różnie może być.
Na głównym wniosku jest umieszczone ostrzeżenie o tym, żeby złożyć go nie później niż na 6 tygodni przed zakończeniem przebywania na L4.
Jeżeli troszkę się spóźnisz to nic się nie stanie, ale możesz znaleźć się w takiej sytuacji, że już nie będziesz dostawać chorobowego, a jeszcze nie będziesz miała decyzji o przyznaniu zasiłku.
Dokumentacja z przebiegu leczenia (tylko oryginały, żadne ksera), wszelkie wyniki, zdjęcia będą potrzebne dopiero na komisji, ale możesz je zabrać jak będziesz składać wniosek, może zechcą sobie odbić.
ale czy taki zusowski urzędnik to zrozumie

Zusowski urzędnik przyjmuje jedynie wniosek, a o swoich dolegliwościach będziesz opowiadać przed jednoosobową komisją, na którą składa się prawdziwy lekarz, może taki bardziej biurokrata, ale lekarz.
Wiem że nic nie wiem
Awatar użytkownika
Robert
Dyrektor
 
Posty: 3909
Rejestracja: 12 października 2006, 20:38
Lokalizacja: Dolny Śląsk


Postautor: AMELIA » 03 lipca 2008, 21:42

Dziękuję Ci bardzo Robercie za informację. Mam już druczki wydrukowałam sobie z internetu. Mam jeszcze pytanko orientujesz się może ile dni mogę być na zwykłym L-4 bo moja rodzinna twierdzi że 120 dni a w tych wnioskach pisze właśnie tak jak ty napisałeś że wniosek trzeba złożyć na co najmniej 6 tygodni przed zakończeniem pełnego okresu zasiłkowego i tu w nawiasie jest podane /182,270 dni/. I jeszcze jedno czy później oddadzą mi te orginalne wyniki i wypisy ze szpitala czy nie.
AMELIA
el gadułos
el gadułos
 
Posty: 1039
Rejestracja: 23 marca 2008, 16:53
Lokalizacja: Chorzów


Postautor: Robert » 03 lipca 2008, 22:46

182 dni, 270 w przypadku gruźlicy, ale najlepiej jak mimo wszystko udasz się do ZUS-u, dlatego że oprócz podstawowych druków mogą być jeszcze jakieś dodatkowe, typu oświadczenia itp. U mnie w ZUS-ie w okienku zasiłkowym jest bardzo miła pani i na miejscu pomaga uzupełnić to czego brakuje, ale nie wszystkie są takie miłe.
Poza tym dowiesz się kiedy mija Ci te 182 dni, bo wiesz, oni po swojemu liczą. Chorobowego nie pamiętam, ale zasiłek rehabilitacyjny naliczony miałem od 8 stycznia, na 12 miesięcy a koniec wypadł 5-go a nie 7-go.
Wyników ani wypisów nie zabierają, robią sobie kopie tego co im potrzebne.
Wiem że nic nie wiem
Awatar użytkownika
Robert
Dyrektor
 
Posty: 3909
Rejestracja: 12 października 2006, 20:38
Lokalizacja: Dolny Śląsk


Postautor: AMELIA » 04 lipca 2008, 00:01

Dzięki jesteś nie zastąpiony. Właśnie dzisiaj wybieram się do lekarza powypełniać te papierki więć skory tylko świt nadejdzie i Zus otworzą :) pędzę po te druczki. Kolorowych snów, pozdrawiam cieplutko.
AMELIA
el gadułos
el gadułos
 
Posty: 1039
Rejestracja: 23 marca 2008, 16:53
Lokalizacja: Chorzów


Postautor: Adam z Chorzowa » 12 listopada 2008, 09:46

Kochani od 3 m-cy jestem na świadczeniu rehabilitacyjnym (przyznano mi je na 6 m-cy) już zdążyli mnie zwolnić z pracy.Jestem załamany bo w wieku 41 lat przekwalifikowanie czy znalezienie nowej nie jest sprawą łatwą.Te zwolnienia dokonują się w tzw."majestacie prawa" to świetna okazja do zwolnienia pracownika bez wypowiedzenia i tzw.wyprawki po prostu na bruk!
Adam z Chorzowa
Rozgląda się
Rozgląda się
 
Posty: 11
Rejestracja: 08 kwietnia 2008, 15:24


Postautor: Barbara » 15 listopada 2008, 17:30

Przykro mi Adam ..to wszystko jest przygnebiajace ,,dopóki mamy siłe pracować jestesmy potrzebni ,
,,Tez mam 40 lat i boie sie nawet iść na zwolnienie ..Niby mam prawo ale wiem ze nie bede mogła wrócic! :-(

To okropne gdy po tylu latach pracy ,zostajemy bez niczego ???

przede wszystkim to podłe i nieuczciwe ze cie zwolnili .... :evil:
Trzymaj sie mam nadzieje ze los sie do ciebie usmiechnie i znajdziesz prace ..pozdrawiam basia ! :wink:
Modlitwa chorego.
Lekarzu przewlekle chorego ,przyjmij go do gabinetu swego.
Pomóż mu w niedoli ,gdy coś go boli .
Nie tylko wtedy ,gdy ma termin kontroli .Proszę :roza:


Trzeba się uśmiechać!!!
bo z drugiej strony cienia ,zawsze świeci słońce !;-)
Awatar użytkownika
Barbara
tubylcus forumus
tubylcus forumus
 
Posty: 7142
Rejestracja: 17 sierpnia 2007, 17:47
Lokalizacja: Lublin


Postautor: Jurek » 16 listopada 2008, 00:46

Adamie, (jesteśmy prawie rówieśnikami), przykro mi, że taką masz sytuacje :( , wiem, że dobrymi radami.... więc się nie pcham, Trzymam kciuki, w sprawie dobrej pracy dla Ciebie, może masz widoki na własną działalność?- ja byłem prze 2 lata na niższym ZUSie,... w każdym razie trzymaj się ! Pozdrawiam
Są zawody w których ludzie w naszym wieku są w cenie, coraz więcej pracodawców docenia to co mają osoby w naszym wieku, napewno sam wiesz jakie masz atuty.
Każdy ma inną drogę nawet jeśli idzie tą samą drogą co inni,
to idzie we własnych butach i czasem ma tam kamyk.
Awatar użytkownika
Jurek
el gadułos
el gadułos
 
Posty: 2158
Rejestracja: 07 lipca 2007, 16:24
Lokalizacja: opolskie


Postautor: Robert » 16 listopada 2008, 18:57

Adamie, szykuj papiery na następną komisję, bo to już niedługo, a w międzyczasie pomyśl o tym w czym jesteś dobry i szukaj czegoś w tym kierunku. Wiek to nie bariera, ja też mam 4 dyszki na karku i wiem, że gdybym musiał zmienić fach to nie byłoby problemu. Chorzów to nie prowincja, znam taki region gdzie w promieniu 50 km są trzy zakłady pracy i ludzie dają radę. W Twojej okolicy na pewno coś znajdziesz.
Wiem że nic nie wiem
Awatar użytkownika
Robert
Dyrektor
 
Posty: 3909
Rejestracja: 12 października 2006, 20:38
Lokalizacja: Dolny Śląsk




Wróć do Zagadnienia prawne

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron