Choroba Hashimoto.

Re: Choroba Hashimoto.

Postautor: Haniula1010 » 17 stycznia 2015, 21:50

Jak wychodziłam z Kliniki - zajrzałam jeszcze do rejestracji i zapytałam czy mogą mi przysłac wyniki do domu. Dowiedziałam się, że tak, tylko muszę jeszcze zadzwonic w poniedziałek i po uwiarygodnieniu się wyślą mi te wyniki. Zadzwoniłam, niestety, ku mojemu zawodowi okazało się, że pulmonologia /jako chyba jedna z niewielu poradni/ odbiera swoje wyniki sama, i o wszystkim dowiem się dopiero po wizycie u mojej pani doktor 23 lutego :). Tak, że Basiu - czekamy jeszcze miesiąc ;). Pozdrawiam :)
Obrazek
Haniula1010
el gadułos
el gadułos
 
Posty: 2956
Rejestracja: 18 października 2006, 19:08
Lokalizacja: Biłgoraj


Re: Choroba Hashimoto.

Postautor: Barbara » 18 stycznia 2015, 18:33

Szkoda Haniu że musisz czekac ponad miesiąc :lol:
ale nic nie poradzimy :mdleje: Poczekam z tobą :serducho: oby tylko wynik był dobry !!



Znalazłam stronę gdzie ładnie jest opisana choroba Hashimoto
Zapraszam do przeczytania ; :)
http://www.wellnessday.eu/zdrowie/37-medycyna-alternatywna/566-hashimoto-najczeciej-spotykana-choroba-autoimmunologiczna-a-wciaz-malo-znana.html
cytat z tej strony ;
Hashimoto – choroba o wielu obliczach

Hashimoto to nie jest nowy model Toyoty, elektroniczny japoński gadżet ani rodzaj shushi. Hashimoto już w samej nazwie niesie szybkość i gwałtowność samurajskiego miecza. W rzeczywistości jednak jest to choroba, która czasem latami czai się w ukryciu, aby w najmniej oczekiwanym momencie znienacka zaatakować i jak fala przypływu ogarnąć całe ciało. Hashimoto jest zdradliwe i podstępne, przyczajone czyha, aby zabrać nam to, co najważniejsze: radość życia, spokój ducha, bystrość umysłu, giętkość języka, powab ciała, jasność lica, błysk w oczach, połysk włosów, mężów, żony, dzieci, rodziny, przyjaciół, pracę...

;) czyli nie dajmy się Hashimoto :paker:zdrówka życzę basia ;)
Modlitwa chorego.
Lekarzu przewlekle chorego ,przyjmij go do gabinetu swego.
Pomóż mu w niedoli ,gdy coś go boli .
Nie tylko wtedy ,gdy ma termin kontroli .Proszę :roza:


Trzeba się uśmiechać!!!
bo z drugiej strony cienia ,zawsze świeci słońce !;-)
Awatar użytkownika
Barbara
tubylcus forumus
tubylcus forumus
 
Posty: 7110
Rejestracja: 17 sierpnia 2007, 17:47
Lokalizacja: Lublin


Re: Choroba Hashimoto.

Postautor: Barbara » 21 czerwca 2015, 18:31

:) Hej ja zaliczyłam wizytę u endokrynolog z TSH -wszystko graaaaaaaa tralala za pół roku np. wizyta :)
Fajnie się zrymowało :lol:
A jak u was z ,,Tarczycami ,, ;)
Pozdrawiam wszystkich basia ;)
Modlitwa chorego.
Lekarzu przewlekle chorego ,przyjmij go do gabinetu swego.
Pomóż mu w niedoli ,gdy coś go boli .
Nie tylko wtedy ,gdy ma termin kontroli .Proszę :roza:


Trzeba się uśmiechać!!!
bo z drugiej strony cienia ,zawsze świeci słońce !;-)
Awatar użytkownika
Barbara
tubylcus forumus
tubylcus forumus
 
Posty: 7110
Rejestracja: 17 sierpnia 2007, 17:47
Lokalizacja: Lublin


Re: Choroba Hashimoto.

Postautor: Barbara » 28 września 2015, 20:25

Hej :) zrobiłam badanie tsh ,wynik ładniutki .
Byłam u pani dr. po zaświadczenie o leczeniu dla lekarza rodzinnego .
Dostałam skierowanie na kontrolne usg w listopadzie ./przyda mi się i cieszę się że dostałam skierowanie /
Mam nadzieje że wszystko będzie ok . :)
Modlitwa chorego.
Lekarzu przewlekle chorego ,przyjmij go do gabinetu swego.
Pomóż mu w niedoli ,gdy coś go boli .
Nie tylko wtedy ,gdy ma termin kontroli .Proszę :roza:


Trzeba się uśmiechać!!!
bo z drugiej strony cienia ,zawsze świeci słońce !;-)
Awatar użytkownika
Barbara
tubylcus forumus
tubylcus forumus
 
Posty: 7110
Rejestracja: 17 sierpnia 2007, 17:47
Lokalizacja: Lublin


Re: Choroba Hashimoto.

Postautor: Barbara » 03 listopada 2015, 20:51

Jutro idę na usg ,więc potrzymajcie kciuki żeby dobrze wyszło :ok:
pozdrawiam basia ;)
Modlitwa chorego.
Lekarzu przewlekle chorego ,przyjmij go do gabinetu swego.
Pomóż mu w niedoli ,gdy coś go boli .
Nie tylko wtedy ,gdy ma termin kontroli .Proszę :roza:


Trzeba się uśmiechać!!!
bo z drugiej strony cienia ,zawsze świeci słońce !;-)
Awatar użytkownika
Barbara
tubylcus forumus
tubylcus forumus
 
Posty: 7110
Rejestracja: 17 sierpnia 2007, 17:47
Lokalizacja: Lublin


Re: Choroba Hashimoto.

Postautor: Nusia » 03 listopada 2015, 21:30

Trzymamy. Bardzo mocno. Pozdrawiam serdecznie.
Nie szukaj szczęścia w gwiazdach cudzego nieba, kiedy własne wisi Ci nad głową
Awatar użytkownika
Nusia
Lubi pisać
Lubi pisać
 
Posty: 213
Rejestracja: 09 stycznia 2011, 18:51
Lokalizacja: śląsk


Re: Choroba Hashimoto.

Postautor: Barbara » 03 listopada 2015, 23:14

Dziękuję :onajego: :serducho: :roza:
Modlitwa chorego.
Lekarzu przewlekle chorego ,przyjmij go do gabinetu swego.
Pomóż mu w niedoli ,gdy coś go boli .
Nie tylko wtedy ,gdy ma termin kontroli .Proszę :roza:


Trzeba się uśmiechać!!!
bo z drugiej strony cienia ,zawsze świeci słońce !;-)
Awatar użytkownika
Barbara
tubylcus forumus
tubylcus forumus
 
Posty: 7110
Rejestracja: 17 sierpnia 2007, 17:47
Lokalizacja: Lublin


Re: Choroba Hashimoto.

Postautor: Barbara » 21 listopada 2015, 20:14

:) Kciuki pomogły i usg jest OK :ok:
opis;
Gruczoł tarczowy położony typowo ,powiększony ,tchawica -centralnie .
Płat prawy v-ok7ml,lewy ok 5ml ,grubośc cieśni 4mm
Obydwa płaty o nieco obniżonym echu ,gładkich obrysach ,dośc niejednorodne ,bez cech wzmożonego przepływu naczyniowego w opcjiPD.
Obraz pojedyńczych drobnych gładko obrysowanych zmian guzkowych /wstecznych?/max.do.ok .5x4mm.
Usg bez istotnych różnic w porównaniu z badaniem poprzednim .2012r

Teraz już tylko regularne branie Letroxu i można spokojnie życ ;)
Zdrówka życzę wszystkim :)

:bukiet: Podziękowania dla Hani za to że poczekała ze mną w kolejce :)
Modlitwa chorego.
Lekarzu przewlekle chorego ,przyjmij go do gabinetu swego.
Pomóż mu w niedoli ,gdy coś go boli .
Nie tylko wtedy ,gdy ma termin kontroli .Proszę :roza:


Trzeba się uśmiechać!!!
bo z drugiej strony cienia ,zawsze świeci słońce !;-)
Awatar użytkownika
Barbara
tubylcus forumus
tubylcus forumus
 
Posty: 7110
Rejestracja: 17 sierpnia 2007, 17:47
Lokalizacja: Lublin


Re: Choroba Hashimoto.

Postautor: Haniula1010 » 22 listopada 2015, 01:30

Jak tu nie zaczekac, kiedy w perspektywie pizza ;) :lol:.
Dzięki Basiu. było bardzo miło. Teraz to tylko przeżyc jakoś wtorek niee olaboga .
Staram się myślec pozytywnie /będzie dobrze, będzie dobrze, na pewno będzie dobrze/ - ale jestem dośc wystraszona - jak wiesz....
:slonko:
Obrazek
Haniula1010
el gadułos
el gadułos
 
Posty: 2956
Rejestracja: 18 października 2006, 19:08
Lokalizacja: Biłgoraj


Re: Choroba Hashimoto.

Postautor: Barbara » 17 lutego 2016, 09:28

hej :) to ja moze wygadam sie do was ,co mnie wkurza z ta tarczyca :lol:
własciwie nie tarczyca -ale lekarzem który mnie leczy ...

wyobrazcie sobie ze główna przeszkoda przed znieczuleniem ,okazały sie nieprawidłowe hormony tarczycy -głównie za niskie ft4,

:-| przyznaje ze podałam sie i juz przystałam na to co mówi ostatnia endokrynolog ,
-czyli ze leczy mnie na zwykła niedoczynnosc /bo przeciwciała to niby mam ale to niewazne /
-w leczeniu to tylko tsh sie liczy
-ft4 i ft3 ,,,to po co mi to potrzebne-wymyslam :lol:
-dolegliwosci które np.neurolog i reumatolog ,,przypisuja tarczycy /- nie maja zwiazku z tarczyca :-|

to bzdury na które ,nie powinnam sie zgadzac ......

najgorsze jest to= ze ja to wiem ,,,
ale pozwolilam na to ze ktos -mnie niby leczy ,a bierze tylko kase za mnie :mur: /nawet nie robi badan tsh ,tylko ja płace i gotowy wynik przynosze/
:mdleje: głupia jestemmmmmmmmm :mdleje:
na swoje usprawiedliwienie mam tylko to ,ze brak mi siły na udowadnianie ,, ze nie wszyscy -identycznie choruja i ze kazdy chory jest inny ,,,
i dlatego robi sie badania kontrolne :pomocy:

jedno wiem -teraz zmieniam lekarza . :lol:
moze w koncu ,znajde endokrynologa- który na studiach słyszał nie tylko o tsh -ponizej 4.5 :gafa:

usmiech dla wszystkich basia ;)
Modlitwa chorego.
Lekarzu przewlekle chorego ,przyjmij go do gabinetu swego.
Pomóż mu w niedoli ,gdy coś go boli .
Nie tylko wtedy ,gdy ma termin kontroli .Proszę :roza:


Trzeba się uśmiechać!!!
bo z drugiej strony cienia ,zawsze świeci słońce !;-)
Awatar użytkownika
Barbara
tubylcus forumus
tubylcus forumus
 
Posty: 7110
Rejestracja: 17 sierpnia 2007, 17:47
Lokalizacja: Lublin


Re: Choroba Hashimoto.

Postautor: Haniula1010 » 18 lutego 2016, 03:08

Hej Basiu :)
Masz rację, może w końcu znajdziesz takiego lekarza, który podejdzie do Ciebie indywidualnie - ale ... :hmmm: /chyba nie powinnam Cię zniechęcac /- czarno to widzę. Ja mam właściwie "normalną " niedoczynnośc, niemniej na początku /tak sama z siebie/ też zbadałam sobie poziom ft3 i ft4 - i - już nie pamiętam, które z badań było nieprawidłowe, ale któreś było. Lekarka natomiast zamiast jakoś pochwalic ;), miała do mnie wręcz pretensje - po co ja je robiłam, przecież do niczego nie są mi potrzebne. W domyśle - to ona mnie leczy... Swoją drogą ... ta Pani już nie jest moją lekarką ;).
Teraz leczę się u lekarza rodzinnego, który zawsze wypisuje mi skierowania na badania i dawkuje leki.
Nie wiem, może gdyby rzeczywiście coś się działo niepokojącego też poszukała bym sobie jakiegoś endokrynologa, ale leczyłam się już u czterech - i jakoś żaden mi nie podpasował... A kolejki olaboga
Buziaczki :serducho:
Obrazek
Haniula1010
el gadułos
el gadułos
 
Posty: 2956
Rejestracja: 18 października 2006, 19:08
Lokalizacja: Biłgoraj


Re: Choroba Hashimoto.

Postautor: Barbara » 18 lutego 2016, 09:21

Haniu ;) ja tez to czarno widze :nie powiem: tak jak ty ...
ale zapisze sie do jakiegokolwiek ,,
bo nie powinnam swiadomie ,godzic sie na,, niby leczenie .,,
przynajmniej spróbuje cos zmienic ;)

pozdrawiam basia ;) a jak twoja tarczyca ?
Modlitwa chorego.
Lekarzu przewlekle chorego ,przyjmij go do gabinetu swego.
Pomóż mu w niedoli ,gdy coś go boli .
Nie tylko wtedy ,gdy ma termin kontroli .Proszę :roza:


Trzeba się uśmiechać!!!
bo z drugiej strony cienia ,zawsze świeci słońce !;-)
Awatar użytkownika
Barbara
tubylcus forumus
tubylcus forumus
 
Posty: 7110
Rejestracja: 17 sierpnia 2007, 17:47
Lokalizacja: Lublin


Re: Choroba Hashimoto.

Postautor: Haniula1010 » 18 lutego 2016, 21:46

Z moją tarczycą wszystko w porządku. Co prawda badania robiłam prawie rok temu / :hmmm: , masz rację, chyba powinnam jednak udac się do Pani doktor - ale odczekam aż miną grypy, bo teraz to strach czekac w kolejce - wszyscy kaszlą i prychają, a z moją odpornością - sama wiesz jak jest ... ;).
Coś mi się przypomniało... Wracałam kiedyś z Lublina i przysiadła się do mnie jakaś kobieta. Zaczęłyśmy rozmowę, okazało się, że wraca właśnie od endokrynologa, na co ja, że też powinnam znaleźc sobie jakiegoś dobrego. Wtedy Ona zaczęła bardzo zachwalac tego właśnie od którego wraca. Podała mi nawet namiary - ale nie zachowało mi się ani nazwisko, ani gdzie przyjmuje, mam tylko numer telefonu. Jak jesteś dobrym detektywem i zachcesz znaleźc tego lekarza - to Ci podam.
Buziaczki :roza: :slonko:
Obrazek
Haniula1010
el gadułos
el gadułos
 
Posty: 2956
Rejestracja: 18 października 2006, 19:08
Lokalizacja: Biłgoraj


Re: Choroba Hashimoto.

Postautor: Robert » 18 lutego 2016, 22:03

Ale do tego nie trzeba być detektywem, wystarczy wpisać w wujka Google hasło "endokrynolog" i nr tel.
Nr wpisac bez spacji, a potem ze spacjami i którąś wersję znajdzie.
Mogę Ci poszukać.
Wiem że nic nie wiem
Awatar użytkownika
Robert
Dyrektor
 
Posty: 3893
Rejestracja: 12 października 2006, 20:38
Lokalizacja: Dolny Śląsk


Re: Choroba Hashimoto.

Postautor: Haniula1010 » 19 lutego 2016, 00:58

Dzięki Robert. Zrobiłam Twoim sposobem i mi wyszło - tylko nie to co spodziewałam się znaleźc :oops: . Faktycznie p. endokrynolog w dodatku dziecięca i to przyjmująca u nas w poradni. Tylko skąd Jej numer u mnie w telefonie??? Przepraszam, jak zwykle narobiłam zamieszania.
Chyba pomodlę się do jakiegoś świętego od spraw beznadziejnych i a nóż przyśni mi się cała rozmowa z numerami i adresami ;) Eh, skleroza ....
Obrazek
Haniula1010
el gadułos
el gadułos
 
Posty: 2956
Rejestracja: 18 października 2006, 19:08
Lokalizacja: Biłgoraj


PoprzedniaNastępna


Wróć do Dolegliwości nie związane z sarkoidozą

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron