Borelioza

Borelioza

Postautor: Haniula1010 » 25 lutego 2010, 00:49

Zauważyłam, że coraz więcej osób na naszym forum boryka się z objawami lub podejrzeniem boreliozy. Poza tym coraz bliżej do wiosny ;).
Znalazłam - uważam - ciekawy artykuł na ten temat wyjaśniający m.in. dlaczego nawet w ewidentnych przypadkach - wychodzą ujemne testy western blot, a także odpowiadający na wiele innych pytań związanych z tą chorobą.

Zainteresowanym polecam - warto :)

http://www.borelioza.org/materialy_lyme ... no2008.pdf
Obrazek
Haniula1010
el gadułos
el gadułos
 
Posty: 2956
Rejestracja: 18 października 2006, 19:08
Lokalizacja: Biłgoraj


Postautor: AMELIA » 22 lutego 2012, 09:13

Haniu dzięki za artykuł...chyba dołączę do tego grona. Jestem po wizycie u lekarza, który leczy boleriozę i choroby odkleszczowe i on jest w 100% przekonany, że mam jedną z nich.
Muszę przetrawić tę nową wiadomość...jakoś nie wyobrażam sobie łykania trzech różnych antybiotyków na dzień przez kolejne kilkanaście miesięcy a nawet lat.
AMELIA
el gadułos
el gadułos
 
Posty: 1039
Rejestracja: 23 marca 2008, 16:53
Lokalizacja: Chorzów


Postautor: Barbara » 22 lutego 2012, 20:35

Danusiu :przytul: :serducho: :przytul:
Modlitwa chorego.
Lekarzu przewlekle chorego ,przyjmij go do gabinetu swego.
Pomóż mu w niedoli ,gdy coś go boli .
Nie tylko wtedy ,gdy ma termin kontroli .Proszę :roza:


Trzeba się uśmiechać!!!
bo z drugiej strony cienia ,zawsze świeci słońce !;-)
Awatar użytkownika
Barbara
tubylcus forumus
tubylcus forumus
 
Posty: 7110
Rejestracja: 17 sierpnia 2007, 17:47
Lokalizacja: Lublin


Postautor: Haniula1010 » 22 lutego 2012, 22:21

Danusia, współczuję :-(.
To paskudna choroba, którą trudno się ją leczy, ponieważ jest wiele jej odmian - a skuteczność leczenia zależy od tego jak lekarzowi uda się dobrać leki konkretnej osobie. Tak, że branie kilku antybiotyków to nic przyjemnego, ale jeżeli trzeba...
Najgorsze w tym wszystkim jest to, że antybiotyki wykluczają się ze sterydami, tak, że jeżeli leczy się jedną chorobę - druga - leży odłogiem :roll:
Niemniej - i tak sukcesem jest zdiagnozowanie choroby po jakimś czasie jej trwania...
Trzymaj się Danusiu - jesteśmy z Tobą
Mnie -dzięki wczesnemu wykryciu rumienia wędrującego- chyba udało się umknąć tej chorobie. Taką mam nadzieję :roll:
Buziaczki :cherry: :uscisk: :roza:
Obrazek
Haniula1010
el gadułos
el gadułos
 
Posty: 2956
Rejestracja: 18 października 2006, 19:08
Lokalizacja: Biłgoraj


Postautor: tollka » 23 lutego 2012, 16:50

Witajcie.
Leczyłam borelioze podczas brania sterydow.Musialam przerwac po szłam na operacje.Byly to dwa atybiotyki.
Danusia mozesz napisac u jakigo lekarza bylas bo ja sie leczyłam u dr. w Gliwicach .
Haniu ja tez miałam rumien i dostalam antybiotyki na trzy tygodnie a to podobno za krotko.Było dobrze przez okolo dwa lata a potem sie zaczeło i dzis jestem kaleką. :( tylko nie wiem co mnie niszczy.
Pozdrawiam
tollka
Lubi pisać
Lubi pisać
 
Posty: 160
Rejestracja: 02 października 2009, 18:10
Lokalizacja: Olkusz


Postautor: Haniula1010 » 24 lutego 2012, 13:39

Oj, Tolleczko - współczuję Ci.

Najgorsza w tym wszystkim jest bezsilność.
Niby medycyna jest już tak zaawansowana, że właściwie nic nie powinno stanowić problemu - a właśnie problemy zaczynają się już na poziomie diagnozy. Później dobranie leków...
Człowiek stanowi jednak bardzo skomplikowaną maszynerię i w niektórych wypadkach nawet dobry lekarz nie potrafi mu pomóc.
Potrzebny jest lekarz cudotwórca :wink: z niesamowitą intuicją... I takiego Ci właśnie życzę :) /zresztą sobie i każdemu z nas - również;)/
Pozdrawiam Cię serdecznie :przytul: :flower:
Obrazek
Haniula1010
el gadułos
el gadułos
 
Posty: 2956
Rejestracja: 18 października 2006, 19:08
Lokalizacja: Biłgoraj


Postautor: AMELIA » 24 lutego 2012, 19:43

Witaj Tollka.
Ja byłam u Pani doktor Beaty Herman-Ponikwia. Podaję stronę: www.bolerioza-leczenie.pl
Tollka obawiam się, że faktycznie za krótko brałaś ten antybiotyk. Zastanów sie może warto byłoby wrócić do tematu i jeszcze raz podjąć leczenie. Pozdrawiam :)
AMELIA
el gadułos
el gadułos
 
Posty: 1039
Rejestracja: 23 marca 2008, 16:53
Lokalizacja: Chorzów


Postautor: Barbara » 04 marca 2012, 14:33

Hej Danusiu :)
,,jak sie czujesz >?
czy juz rozpoczełas leczenie?
trzymaj sie ,,basia
Modlitwa chorego.
Lekarzu przewlekle chorego ,przyjmij go do gabinetu swego.
Pomóż mu w niedoli ,gdy coś go boli .
Nie tylko wtedy ,gdy ma termin kontroli .Proszę :roza:


Trzeba się uśmiechać!!!
bo z drugiej strony cienia ,zawsze świeci słońce !;-)
Awatar użytkownika
Barbara
tubylcus forumus
tubylcus forumus
 
Posty: 7110
Rejestracja: 17 sierpnia 2007, 17:47
Lokalizacja: Lublin


Postautor: AMELIA » 04 marca 2012, 15:21

Hej Basiu:)
Jeszcze nie rozpoczęłam leczenia narazie zbieram kasę na badania. Panel badań odkleszczowych to 530 zł i można go zrobić tylko prywatnie zresztą w Lublinie :)
AMELIA
el gadułos
el gadułos
 
Posty: 1039
Rejestracja: 23 marca 2008, 16:53
Lokalizacja: Chorzów


Postautor: Barbara » 04 marca 2012, 17:21

upsssss :przestraszony: 530 zł ,,,litosci :oops:
czy ten swiat oszalał ? nie ma szansy zeby zrobic badania na NFZ?

Trzymaj sie Danusia i napisz jak bedziesz miała wyniki ..
przykro mi- ze to tak duzo kasy kosztuje :(
ale nie masz wyjscia ,, lepiej je zrobic :przytul:
Modlitwa chorego.
Lekarzu przewlekle chorego ,przyjmij go do gabinetu swego.
Pomóż mu w niedoli ,gdy coś go boli .
Nie tylko wtedy ,gdy ma termin kontroli .Proszę :roza:


Trzeba się uśmiechać!!!
bo z drugiej strony cienia ,zawsze świeci słońce !;-)
Awatar użytkownika
Barbara
tubylcus forumus
tubylcus forumus
 
Posty: 7110
Rejestracja: 17 sierpnia 2007, 17:47
Lokalizacja: Lublin




Wróć do Dolegliwości nie związane z sarkoidozą

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron