A6W- brzuszki w wersji urozmaiconej

Bądź aktywny

Postautor: majenka » 24 listopada 2006, 17:49

Renatko. Pozostają tylko psiaki Waldka, gdyż ja miałam na myśli jedynie prozaiczny tłuszcz. Niestety.... :lol:
Awatar użytkownika
majenka
Zaglądacz
Zaglądacz
 
Posty: 82
Rejestracja: 23 października 2006, 16:02


Postautor: waldek2 » 24 listopada 2006, 18:58

Czyli został tylko brzuszek mojej Megusi. Do porodu jeszcze 2 tygodnie, a brzucho zaczyna jej przeszkadzać. Od dziś ma prywatną windę - czyli moje ręce i moje nogi.
Obrazek
Awatar użytkownika
waldek2
Lubi pisać
Lubi pisać
 
Posty: 121
Rejestracja: 15 października 2006, 11:43
Lokalizacja: Kwidzyn


brzuszki

Postautor: Renata » 25 listopada 2006, 22:39

:)
Nie możemy się doczekać, co to z brzuszka Megasi się ujawni. Dbaj o nia Waldku, bo to pierwszy przychówek na forum, jak nam Majeńka zawiodła.Majenko, liczymy tez na Ciebie jak tak nam zapowiedziałaś brzuszek. Póki co cieszmy się tym co mamy i mrozimy szampany. Za dwa tygodnie wielka impreaza na forum, przypominam.
:urodziny:
Renia
"Odwaga nie jest przeciwieństwem strachu, lecz jego przezwyciężeniem"
Karol Bunsch
Awatar użytkownika
Renata
Tubylec
Tubylec
 
Posty: 832
Rejestracja: 15 października 2006, 22:56
Lokalizacja: Śląsk


Postautor: Tilien » 26 listopada 2006, 21:17

Melduję, że wczoraj wykonałam 60 brzuszków. :D
Traktuję to jako wprawkę do A6W. Męże mnie namawia na akwa-aerobik. Myślę sobie, że to dobry pomysł, bo stawów nie obciąża, a pozwoliłoby mi się rozruszać troszkę. Normalny aerobik w moim przypadku już odpada. Blisko bym miała. Kilkaset metrów od domku.
Chodził ktoś z Was na takie cóś? Czy trzeba umieć pływać? :roll: :wink:
Obrazek......nie panikuj!
Awatar użytkownika
Tilien
Tubylec
Tubylec
 
Posty: 727
Rejestracja: 16 października 2006, 17:36


Postautor: Haniula1010 » 26 listopada 2006, 22:34

:D Według mojej koleżanki,która chodziła na takie cóś-jest to fantastyczna rzecz.Człowiek niby się nie męczy,stawy nie protestują,a tłuszczyk spala się niezauważenie i figura nabiera wręcz boskich kształtów.Samopoczucie po takiej dawce ruchu jest podobno cudowne. :lol:
A co do umiejętności pływania to chyba nie jest konieczna,ale głowy nie daję. :-)
Ja w zeszłym roku chodziłam na basen raz w tygodniu pod pretekstem nauki pływania.Nauczyłam się raczej średnio :twisted: bo zamiast pływać- ciągle gdzieś zalegałam w kąciku,wyrównując oddech,ale woda naprawdę wyciąga z człowieka wszelkie stresy i teraz zastanawiam się,czy mimo wszystko od grudnia znowu tam nie wrócić :wink:
Obrazek
Haniula1010
el gadułos
el gadułos
 
Posty: 2956
Rejestracja: 18 października 2006, 19:08
Lokalizacja: Biłgoraj


Postautor: Tilien » 26 listopada 2006, 22:40

No to fantastycznie. Chyba się skuszę. :-P
Zdam relację, jak to wygląda i czy warto. Ale dopiero po kilku "seansach" 8) :mrgreen:
Obrazek......nie panikuj!
Awatar użytkownika
Tilien
Tubylec
Tubylec
 
Posty: 727
Rejestracja: 16 października 2006, 17:36


Postautor: Robson » 04 stycznia 2007, 19:58

Trzymam za was kciuki !



Robson.[/quote]
Awatar użytkownika
Robson
Rozgląda się
Rozgląda się
 
Posty: 7
Rejestracja: 21 października 2006, 18:58


Postautor: Tilien » 14 lutego 2007, 14:49

Zastrzelcie mnie, co? :oops: :twisted:
Obrazek......nie panikuj!
Awatar użytkownika
Tilien
Tubylec
Tubylec
 
Posty: 727
Rejestracja: 16 października 2006, 17:36


Postautor: Renata » 14 lutego 2007, 15:35

Tilien pisze:Zastrzelcie mnie, co? :oops: :twisted:

nie męcz się juz ładuję giwere [smilie=win your love.gif]
Renia
"Odwaga nie jest przeciwieństwem strachu, lecz jego przezwyciężeniem"
Karol Bunsch
Awatar użytkownika
Renata
Tubylec
Tubylec
 
Posty: 832
Rejestracja: 15 października 2006, 22:56
Lokalizacja: Śląsk


Postautor: Tilien » 14 lutego 2007, 18:05

Obrazek
Obrazek......nie panikuj!
Awatar użytkownika
Tilien
Tubylec
Tubylec
 
Posty: 727
Rejestracja: 16 października 2006, 17:36


Postautor: Tilien » 18 lutego 2008, 14:06

Cześć leniuchy! :D
Temat leży i kwiczy. Nikt się nie ruszył, co? Się wzięłam i jadę ostro. Przyłączacie się czy dalej leżycie odłogiem? :wink:
Obrazek......nie panikuj!
Awatar użytkownika
Tilien
Tubylec
Tubylec
 
Posty: 727
Rejestracja: 16 października 2006, 17:36


Postautor: Haniula1010 » 18 lutego 2008, 20:23

:embarassed: A mówisz Aśćka o pływaniu, czy o tych nieszczęsnych brzuszkach :wink: ? Bo co do tych drugich to nie da rady- kręgosłup mówi stanowcze nie!!!, ale może póki co jakieś marszo-chody hmm....?
Kciuki za Ciebie oczywiście będę ściskać :lol:

A "odłóg" jest zajęciem bardzo przyjemnym, tylko żrą człowieka straszne wyrzuty sumienia :wink:
Obrazek
Haniula1010
el gadułos
el gadułos
 
Posty: 2956
Rejestracja: 18 października 2006, 19:08
Lokalizacja: Biłgoraj


Postautor: Tilien » 19 lutego 2008, 12:53

Cześć Haniula. :-P
O brzuszkach mówię. Przy 5 dniu jestem i mam nadzieję, że ktoś będzie mi rękę na pulsie trzymał, cokolwiek to ma znaczyć. :rotfl: Z jednej strony, żeby mnie mobilizować, a z drugiej, czy dycham jeszcze i czy mnie nie zatkło. :D
Obrazek......nie panikuj!
Awatar użytkownika
Tilien
Tubylec
Tubylec
 
Posty: 727
Rejestracja: 16 października 2006, 17:36


Postautor: Wonka » 19 lutego 2008, 16:49

Hm....ja równiez nie mam tego lepszego objawu....chudnięcia:(
Postanowiłam jednak cos zrobić...nie marudzic ale cos zrobic........i od 3 miesięcy chodze 2 razy w tygodniu na gimnastykę....ATC...i gimnastyka z wialką piłką:) Bardzo fajna zabawa.....Czasem jestem bardziej zmęczona niz inni...przez ten płytszy oddech.......ale nic to:)) Chwila przerwy i do przodu:)
Nie widzę szczególnych efektów....ale czuję się znacznie lepiej....a świadomość, że robię coś dla siebie....jest najważniejsza:)
Zachęcam:)))
Uśmiechnij się i podaj dalej...
Wonka
Rozgląda się
Rozgląda się
 
Posty: 9
Rejestracja: 16 lutego 2008, 23:36


Postautor: Haniula1010 » 19 lutego 2008, 21:12

:-P Tilienko!!!
Już Cię trzymam za nadgarstek i sprawdzam puls. Bije, jest ok :wink: . Dziewczyny- podziwiam. Tak trzymać. Ja w dalszym ciągu mam kondycję, że lepiej nie mówić :-( Znajomi, z którymi ewentualnie spotykam się na jakichś turystycznych imprezach nie rozumieją moich kłopotów z oddychaniem i z tym, że częściej się męczę i trudniej mi dojść do siebie. Nie marudzę im specjalnie, ale też nie chce mi się już nic tłumaczyć. Jak -patrząc na mapę- podejrzewam większą "wyrypę" po prostu nie piszę się na imprezę. Na jutro zaplanowałam 5-cio kilometrowy spacer- z dwugodzinną przerwą pośrodku :wink: Tylko muszę wziąć jakieś porządne buty. W ciągu dzisiejszego dnia- cały ten piękny i biały-rozmókł zupełnie i zrobiła się mało sympatyczna paciaja Pozdrawiam Was i czuwam :D :wink:
Obrazek
Haniula1010
el gadułos
el gadułos
 
Posty: 2956
Rejestracja: 18 października 2006, 19:08
Lokalizacja: Biłgoraj


PoprzedniaNastępna


Wróć do Ruch, sport i rekreacja

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron