Stres - wrota choroby?

Czy okres przed twoim zachorowaniem poprzedzał silny stres?

Tak
167
87%
Nie
15
8%
Nie pamiętam
11
6%
 
Liczba głosów : 193

Postautor: Robert » 13 stycznia 2010, 23:58

Tilien to nie jest śmieszne :)
W momencie gdy pokazały mi się zmiany na płucach wymogłem na kolegach zakaz palenia w pomieszczeniu, w którym pracuję. Zeszło mi z tym z pół roku, ale dałem radę, w końcu zrozumieli, włącznie z szefem.
Musisz z tym jakoś walczyć, kaszleć ostentacyjnie, wyciągać tabliczkę "zakaz palenia" i machać do kolegów z uśmiechem, albo jakiś transparent... :wink:
Najpierw po dobroci, niech wiedzą, że ci to przeszkadza.
Wiem że nic nie wiem
Awatar użytkownika
Robert
Dyrektor
 
Posty: 3893
Rejestracja: 12 października 2006, 20:38
Lokalizacja: Dolny Śląsk


Postautor: Tilien » 14 stycznia 2010, 07:02

Pracuję tu już 12 lat. Jak myślisz Robercie, jak długo walczę, biorąc pod uwagę, że nigdy nie paliłam i zawsze mi to przeszkadzało? Już mi po prostu ręce opadają.
Kaszlę tak czy inaczej, jak megafon w Koziebrodach.
Wielka tablica wisi właśnie w miejscu w którym ostentacyjnie palą. Zostaje transparent. Napiszę wielkimi literam: "proszę nie palcie, miejcie litość nad koleżanką chorą na płuca".
Obrazek......nie panikuj!
Awatar użytkownika
Tilien
Tubylec
Tubylec
 
Posty: 727
Rejestracja: 16 października 2006, 17:36


Postautor: Gemini » 14 stycznia 2010, 09:25

Tak tu sobie zartujemy, ale skutki sama wiem. Mialam to szczescie ze moj szef nie palił, ale jak to zapalił w moim pokoju to rozumiem jak sie czujesz. Nie łatwe to, ale jak pisze, Robert, z czasem, powoli.. dzialać trzeba, coś wymyślisz na pewno.....w koncu dla siebie to robimy. Ostatnio byłam w knajpce o totalnym zakazie palenia. Ile tam ludzi...az sie zdziwiłam i przy mnie robiono zamowienie na kolecje integracyjną..hmmm a wydawaloby się...
W życiu nie chodzi o to, by przeczekać burzę, a o to, by nauczyć się tańczyć w deszczu.
Gemini
el gadułos
el gadułos
 
Posty: 1633
Rejestracja: 08 czerwca 2007, 18:20
Lokalizacja: PL


Postautor: Mała » 14 stycznia 2010, 16:52

mnie tez palenie przeszkadza szczegolnie ze moj mąż dużo pali ale jak wyszło ze mam sarko no i sie dusze - mąż przestał przy mnie palić - wychodzi na dwór albo do piwnicy a i jemu wychodzi to na zdrowie bo jak kiedyś oglądał film to popalał a teraz mu się nie chce wyjść więć mniej pali a i moje firanki nie śmierdzą :)
a w pracy dziewczyny pala w toalecie wiec korzystam z innej :)
Mała
Tubylec
Tubylec
 
Posty: 351
Rejestracja: 11 sierpnia 2008, 19:01
Lokalizacja: Gdynia


Postautor: typisb » 14 stycznia 2010, 21:01

Zostaje mi tylko zwolnić się z pracy

trudny temat, wychodzi słoma z butów, nie wiem gdzie pracujesz i jak bardzo Tobie zależy na tej pracy, ale nie czujesz się z tym gorzej, że ktoś Tobie niszczy życie i narzuca swoją wolę?, osobiście jeśli chodzi o atmosferę w pracy to mnie buja, w pracy nie szuka się kolegów,

1. Jest zimno, otwieranie szeroko okna. Mówienie o smrodzie.
2. Wywieszenie wywieszek w pokoju o zakazie palenia.
3. Zrobienie filmu na komórce jak palą. (można dodać, że to będzie dowód w procesie o utratę zdrowia w pracy, chorujesz na płuca)
4. List do prezesa, + film + sugerowanie braku pomieszczenia dla palaczy
5. Asertywne podejście, mówię: jak ktoś zapali, mam gaśnicę samochodową i jej użyje.
6. Użycie gaśnicy.
7. Finał albo będą mnie szanować, że robię to co mówię, albo dokuczać, a twedy można wytrzymać z pół roku, pozbierać trochę dowodów, procesig o mobing.

Znajoma bliska zastosowała, doszło tylko do pkt. 2

miejcie litość nad koleżanką chorą na płuca

zobacz swoje podejście, Ty prosisz o litość, czy ktoś szanuje taką osobę?, wstaw się w miejsce osoby mającej np. bogactwo i zobacz jak to jest jak biedota przychodzi i prosi o litoś, jak będziesz się czuć?, znakomicie. Zarządaj stanowczo, szczególnie, że racja jest po Twojej stronie.

ps. jak zaczniesz, załóż sobie kajet-pamiętnik, spisuj każdą przeciwko Tobie sytuację, słowo, nawet minę, to się przyda.

Moja znajoma, dostała oddzielne pomieszczenie.
typisb
Tubylec
Tubylec
 
Posty: 519
Rejestracja: 22 lutego 2009, 21:09
Lokalizacja: katar


Postautor: Barbara » 14 stycznia 2010, 23:39

Upsssss
Tilienn ja ci tylko przesle usmiech i słowa troski o ciebie ,,
przede wszystkim ,,unikaj dymu ,,,konfliktów
i zycze ci jednak pozytywnej atmosfery w pracy ,, :)

U mnie towarzystwo pali oddzielnie
ale zawsze z usmiechem mówie im ze palenie szkodzi zdrowiu ,,nie raz dostane sniezkami po głowie hahahah w zimie ,,

,ale stres jest jednak dla mnie gorszy jak dym papierosa ,,,

,Pozdrawiam Tillien i zycze ci zdrówka ,,
I usmiechnij sie do mnie OK
:wink:
Modlitwa chorego.
Lekarzu przewlekle chorego ,przyjmij go do gabinetu swego.
Pomóż mu w niedoli ,gdy coś go boli .
Nie tylko wtedy ,gdy ma termin kontroli .Proszę :roza:


Trzeba się uśmiechać!!!
bo z drugiej strony cienia ,zawsze świeci słońce !;-)
Awatar użytkownika
Barbara
tubylcus forumus
tubylcus forumus
 
Posty: 7110
Rejestracja: 17 sierpnia 2007, 17:47
Lokalizacja: Lublin


Re: Stres - wrota choroby?

Postautor: kasialis » 01 lipca 2013, 09:41

U mnie przed 'wybuchem' też było nieciekawie. Byłam po operacji, okazało się, że taka ma białączkę, wylądowałam na antydepresantach.... Widzę silny związek.
kasialis
Rozgląda się
Rozgląda się
 
Posty: 4
Rejestracja: 01 lipca 2013, 09:27
Lokalizacja: Wwa


Re: Stres - wrota choroby?

Postautor: madziorn » 23 września 2014, 09:55

Dawno nikt nie pisał tutaj, ale..

Ja widzę zdecydowanie korelację pozytywną pomiędzy stresem, a pierwszymi symptomami/rzutami..
Cały rok poprzedzający moje objawy byłam pod wpływem silnego stresu: zmiana pracodawcy w obrębie zajmowanego stanowiska pracy (informacja o zwolnieniu, zwolnienie, kilkumiesięczna praca na umowę zlecenie i ostatecznie przyspieszone podpisanie umowy outsourcingowejw wyniku przebytego wypadku i pobytów na sor - uszkodzenie kolana i zmiażdżenie kaletki; a dodatkowo kredyt wzięty przed zwolnieniem, odbiór mieszkania, remont, a nawet nowa miłość ;)

No i praca po 10-12 godzin dziennie + dwie inne prace na zlecenie (po pracy i w weekendy) :/ Taki lekki pracoholizm :)
"You never know how strong you are, until being strong is your only choice.." Bob Marley
Awatar użytkownika
madziorn
Lubi pisać
Lubi pisać
 
Posty: 105
Rejestracja: 30 stycznia 2014, 11:59
Lokalizacja: Wrocław


Re: Stres - wrota choroby?

Postautor: Barbara » 23 września 2014, 10:45

Nazwałabym to MEGA pracoholizm :głupek:
napęwno warto troszkę odpóścic -zdrowie jest najważniejsze .
Ja też podpisuje się pod opinią stres -wrota choroby :lol:
Modlitwa chorego.
Lekarzu przewlekle chorego ,przyjmij go do gabinetu swego.
Pomóż mu w niedoli ,gdy coś go boli .
Nie tylko wtedy ,gdy ma termin kontroli .Proszę :roza:


Trzeba się uśmiechać!!!
bo z drugiej strony cienia ,zawsze świeci słońce !;-)
Awatar użytkownika
Barbara
tubylcus forumus
tubylcus forumus
 
Posty: 7110
Rejestracja: 17 sierpnia 2007, 17:47
Lokalizacja: Lublin


Poprzednia


Wróć do SARKO-ANKIETY

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron