Stres - wrota choroby?

Czy okres przed twoim zachorowaniem poprzedzał silny stres?

Tak
167
87%
Nie
15
8%
Nie pamiętam
11
6%
 
Liczba głosów : 193

Postautor: aśka » 10 maja 2009, 17:14

ja bym myslała podobnie jak kasia,gdyby nie to że prowadziłam aktywny tryb życia.
w sumie napoczatku tak myslałam. od stycznia do lipca 2008r. przebiegałam po 6,5km co drugi dzien (przedtem po 4,5km), az do przełomu lipca/sierpnia kiedy zaczeły sie problemy. ale wtedy zrzuciłam to na karb zmeczenia i rozleniwienia przed urlopem -w połowie sierpnia. wyjazd w góry przesądził sprawe-cos sie działo z moim organizmem,bo przeciez znam mój organizm, wiem na co mnie stac, na ile moge sobie pozwolic. podejrzewałam tarczyce i krążenie. płuca w ogóle nie przyszły mi do głowy, nigdy nie miałam z nim problemu,nigdy zadnego zapalenia płuc.zawsze byłam "specjalistka"od górnych dróg oddechowych :)
Chcesz rozśmieszyć Pana Boga,powiedz mu o swoich planach....
aśka
Zaglądacz
Zaglądacz
 
Posty: 89
Rejestracja: 17 listopada 2008, 19:20


Postautor: AMELIA » 24 października 2009, 21:56

Przeczytałam dzisiaj - to chyba też o nas :D

Naukowcy odkryli, że ciągłe napięcia i lęki uruchamiają w poszczególnych narządach szereg zmian chemicznych, a te mogą negatywnie wpływać na stan zdrowia.

Jak długo żyje w nas stres.
Z badań naukowców z Manchesteru wynika, że jakieś pół roku. Odkłada się w organiznie niczym tkanka tłuszczowa i nie wystarczy kilka głębokich oddechów, by zniknęły jego skutki.
AMELIA
el gadułos
el gadułos
 
Posty: 1039
Rejestracja: 23 marca 2008, 16:53
Lokalizacja: Chorzów


Postautor: anka_snk1 » 12 stycznia 2010, 09:21

a jednak cos w tym musi byc.Z tego co czytam wiekszosc osob ktore zachorowaly przezywaly silny stres.Zdziwil mnie tez jeden fakt, wyczytalam gdzies ze wiele osob ktore zachorowaly jakis czas temu rzucily palenie! Ja rowniez przestalam palic bedac w ciazy i nie wiem czy to mialo jakis wplyw na rozwoj choroby...Poza stresem i rzuceniem palenia - zmeczenie. Byc moze ze to wlasnie sa czynniki powodujace powstanie tej choroby w jakims stopniu? :?
anka_snk1
Rozgląda się
Rozgląda się
 
Posty: 11
Rejestracja: 10 stycznia 2010, 13:26


Postautor: krzysztof73 » 12 stycznia 2010, 10:43

Stres to na pewno ,o paleniu nie słyszałem.
Sam nigdy nie paliłem nie mogę potwierdzić.
Awatar użytkownika
krzysztof73
Tubylec
Tubylec
 
Posty: 467
Rejestracja: 07 marca 2009, 23:02
Lokalizacja: Szczecin


Postautor: Tilien » 12 stycznia 2010, 11:59

Ja też nie paliłam. Tyle, że w mniejszym lub większym stopniu prawie każdy jest biernym palaczem. U mnie w pracy strasznie kopcą. :?
Obrazek......nie panikuj!
Awatar użytkownika
Tilien
Tubylec
Tubylec
 
Posty: 727
Rejestracja: 16 października 2006, 17:36


Postautor: typisb » 12 stycznia 2010, 20:42

U mnie w pracy strasznie kopcą

nie daj sobie - walcz, nie wiem gdzie pracujesz, możesz nieźle zadymić im i szefostwu
oni będą żyć a Ty padniesz na raka płuc, bo bierni palacze częściej chorują, no ale Twój wybór, rak czy kolesie w pracy :lol:
typisb
Tubylec
Tubylec
 
Posty: 519
Rejestracja: 22 lutego 2009, 21:09
Lokalizacja: katar


Postautor: adrian » 12 stycznia 2010, 22:37

Z tego co czytam wiekszosc osob ktore zachorowaly przezywaly silny stres.Zdziwil mnie tez jeden fakt, wyczytalam gdzies ze wiele osob ktore zachorowaly jakis czas temu rzucily palenie!

Wiesz jaki rzucanie palenia to stres ?! = na jedno wychodzi :D
A'propo, z palaczami chyba nie ma co walczyc... W przypadku facetow jeszcze dochodzi aspekt socjologiczny - Co!? Ona nam czegos bedzie zabraniac? I jeszce podkabluje moze? - Jak wiadomo nie ma nic gorszego od "kwasnej" atmosfery w robocie...
Coz, powodzenia :)
adrian
Zaglądacz
Zaglądacz
 
Posty: 79
Rejestracja: 26 czerwca 2007, 17:11
Lokalizacja: Zachodniopomorskie


Postautor: ulcia_I » 12 stycznia 2010, 23:11

Zgadzam się z Tobą Adrian!
Tyle, że od drugiej strony palenie=relaks.Ja tak to wspominam (nie palę pond pół roku-huuuuura!).
Nawet jak się człowiek wkurzy, siada sobie spokojnie- wyjmuje papieroska- wyjmuje zapalniczkę- stawia popielniczkę- podpala papieroska- zapada się w miękkim fotelu- opiera rękę o oparcie- zaciąga się- wydmuchuje dymek- strzącha spokojnie popiołek- i znów się zaciąga i ...................
Wykonuje się tyle czynności- to jest siła i magia nałogu- i weź to tak po prostu żuć!!!!???? To trudne ale nie niemożliwe!
Życie stawia przed Tobą wymagania na miarę sił, które posiadasz. Możliwy jest tylko jeden bohaterski czyn: nie uciec.
ulcia_I
Lubi pisać
Lubi pisać
 
Posty: 162
Rejestracja: 03 lipca 2009, 16:52
Lokalizacja: Okolice Warszawy


Postautor: Tilien » 12 stycznia 2010, 23:58

Wyboru specjalnego nie mam. Zostaje mi tylko zwolnić się z pracy. Pali czterech chłopa z szefem włącznie + kilku dochodzących. Mają przewagę liczebną i stan zdrowia kolegów w du... żym poważaniu. Latem jeszcze jest z tym "jakciemogę", bo najczęściej wychodzą na zewnątrz, ale przecież zimą nikt nie będzie marzł przed drzwiami.
Obrazek......nie panikuj!
Awatar użytkownika
Tilien
Tubylec
Tubylec
 
Posty: 727
Rejestracja: 16 października 2006, 17:36


Postautor: Robert » 13 stycznia 2010, 00:07

To jak oni palą to Ty wyciągaj lakier i zmywacz do paznokci. Niech wąchają.
Wiem że nic nie wiem
Awatar użytkownika
Robert
Dyrektor
 
Posty: 3893
Rejestracja: 12 października 2006, 20:38
Lokalizacja: Dolny Śląsk


Postautor: Tilien » 13 stycznia 2010, 00:10

Nie maluję paznokci.
Mogę najwyżej zacząć bąki puszczać :twisted:
Przepraszam :oops: :D
Obrazek......nie panikuj!
Awatar użytkownika
Tilien
Tubylec
Tubylec
 
Posty: 727
Rejestracja: 16 października 2006, 17:36


Postautor: anka_snk1 » 13 stycznia 2010, 10:41

hehehe to by bylo cos!!! :D :D
anka_snk1
Rozgląda się
Rozgląda się
 
Posty: 11
Rejestracja: 10 stycznia 2010, 13:26


Postautor: ulcia_I » 13 stycznia 2010, 16:38

Tilien to zacznij malować!
Życie stawia przed Tobą wymagania na miarę sił, które posiadasz. Możliwy jest tylko jeden bohaterski czyn: nie uciec.
ulcia_I
Lubi pisać
Lubi pisać
 
Posty: 162
Rejestracja: 03 lipca 2009, 16:52
Lokalizacja: Okolice Warszawy


Postautor: Gemini » 13 stycznia 2010, 22:30

Mam lepszy pomysl, acetonem co czas jakis coś wyczyscic, jakas plamke, to z biurka, to z czegos tam :):)i zostawic odkrecony na 5 min :). Poza tym jest przepis o zakazie palenia w biurze, gdzie "twoj" Behapowiec ???? dla palaczy oddzielna izba powinna byc itd.... wiem, przepis w twojej firmie wydaje sie byc martwy....ale behapowiec mam nadzieje zyw :)
W życiu nie chodzi o to, by przeczekać burzę, a o to, by nauczyć się tańczyć w deszczu.
Gemini
el gadułos
el gadułos
 
Posty: 1633
Rejestracja: 08 czerwca 2007, 18:20
Lokalizacja: PL


Postautor: Tilien » 13 stycznia 2010, 23:06

W poniedziałek mamy wizytę pani z PIP. Wiszą tabliczki o zakazie palenia i co z tego, jak i tak nikt nie zwraca na nie uwagi. BHP-owiec bierze kasę za szkolenie i znika na długie miesiące.

PS. Od acetonu sama bym musiała uciekać. :roll:
Obrazek......nie panikuj!
Awatar użytkownika
Tilien
Tubylec
Tubylec
 
Posty: 727
Rejestracja: 16 października 2006, 17:36


PoprzedniaNastępna


Wróć do SARKO-ANKIETY

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość