Bronchoskopia

Opis i rodzaje badań

Postautor: Michał » 30 lipca 2010, 19:56

byłem już parę razy nawet u likarza ale twierdzi że to tak może być:(

ale ostatnio troszkę się bardziej wysilił i bawimy się w zgadywanki: może to jakieś dodatkowe zakażenie lub infekcja dróg oddechowych po tym badaniu więc dał mi dziś antybiotyk i inne leki wykrztuśne.

dzięki za odpowiedzi, tylko tak myślałem że napiszecie czy też tak mieliście, ale sądzę że pewnie nie skoro nikt o tym nie napisał.

no to zobaczymy, mam zwolnienie na tydzień i tydzień mam brać ten antybiotyk.

pozdrowionka
Michał
Michał
Rozgląda się
Rozgląda się
 
Posty: 3
Rejestracja: 27 lipca 2010, 17:55


Postautor: Barbara » 31 lipca 2010, 07:03

Michal :) ja nie napisze ci wogole nic o bronchoskopi ,
,poniewaz nie mialam typowej diagnostyki w kierunku sarkoidozy ,,wyszla mi przypadkiem ,,
Wcale nie mialam badanych pluc -
jedynie Tk ,,,
powiklania sa
mozliwe po kazdym zabiegu .
tylko ze raczej przy powiklaniach jest wiecej objawow np.goraczka..
8) To ja sama sobie wymyslilam- mam doswiadczenie do powiklan :lol: .

,,ale moze twoj kaszel to objaw sarkoidozy i poprostu to sie nalozylo ,,,,w czasie ,,
Mam nadzieje ze antybiotyki pomoga ,,chociarz tydzien ,,to moze byc malo -zglos sie na kontrol ,,
Bierz leki kontroluj temperature ciala ,,,,
I trzymaj sie ,,,pozdrawiam Basia :wink:
Modlitwa chorego.
Lekarzu przewlekle chorego ,przyjmij go do gabinetu swego.
Pomóż mu w niedoli ,gdy coś go boli .
Nie tylko wtedy ,gdy ma termin kontroli .Proszę :roza:


Trzeba się uśmiechać!!!
bo z drugiej strony cienia ,zawsze świeci słońce !;-)
Awatar użytkownika
Barbara
tubylcus forumus
tubylcus forumus
 
Posty: 7110
Rejestracja: 17 sierpnia 2007, 17:47
Lokalizacja: Lublin


Postautor: typisb » 31 lipca 2010, 21:38

miałem dwa razy, nie kaszlałem
typisb
Tubylec
Tubylec
 
Posty: 519
Rejestracja: 22 lutego 2009, 21:09
Lokalizacja: katar


Postautor: Michał » 02 sierpnia 2010, 20:20

ok, dzięki za info.

biorę te tablety i zobaczymy co będzie.

hejka:)
Michał
Rozgląda się
Rozgląda się
 
Posty: 3
Rejestracja: 27 lipca 2010, 17:55


Postautor: Gemini » 02 września 2010, 21:50

Miałam broncho trzy razy .... dwa razy " na żywo" i raz w znieczuleniu ogólnym i kaszlu nie doświadczyłam z tego powodu ani razu... antybiotyk pewnie ci pomoże ....


Pozdrówki :)
W życiu nie chodzi o to, by przeczekać burzę, a o to, by nauczyć się tańczyć w deszczu.
Gemini
el gadułos
el gadułos
 
Posty: 1633
Rejestracja: 08 czerwca 2007, 18:20
Lokalizacja: PL


Postautor: Pollo » 03 września 2010, 06:40

jak długo może się utrzymywać kaszel??

Zabieg mi wykonuywali już w czasie gdy przestałem kaszleć, najgorsze miałem już chyba za sobą, w czasie diagnostyki w szpitalu się pogorszyło właśnie po bronchoskopii.
Ja kaszlałem po zabiegu ostro i to przez dobre dwa tygodnie, pierwsze dwa dni nawet krwią, żeby było śmieszniej to po zabiegu okazało się że oskrzela są a raczej były czyste, tzn. po zabiegu już nie były, bo pobierali wycinki i odcierpiałem swoje, stan zapalny, gwizdy przy oddychaniu i pokasływanie utrzymywały się aż do wprowadzenia sterydów, prawie dwa miesiące. Każdy przypadek zdaje się jest inny.
Powodzenia.
Pollo
Tubylec
Tubylec
 
Posty: 309
Rejestracja: 08 sierpnia 2010, 17:03
Lokalizacja: południe kraju (bardziej na zachód)


Postautor: marta » 11 września 2010, 21:49

Widze ze wiekszosc z Was nie przepada za bronchoskopia. Ja chyba mialam szczescie i do lekarza i do samego badania. Dozylnie wprowadzono mi znieczulenie a bezposrednio przed samym badaniem gardlo popsikano mi sprejem o smaku bananowym :D Do dzis pamiatam jak mi to smakowalo. W czasie badania moglam ogladac wszytko na ekranie i pamietam ze dawalam znaki lekarzowi jakie to wszystko super (czyzby znieczulenie bylo takie silne :D ?) Tylko dzien po badaniu bolaly mnie pluca, plulam krwia i ogolnie bylam oslabiona. Dodam jednak ze nie powstrzymalo mnie to od pojscia na randke :D
marta
Rozgląda się
Rozgląda się
 
Posty: 27
Rejestracja: 18 lipca 2009, 01:07
Lokalizacja: Saverdun


Postautor: Haniula1010 » 12 września 2010, 00:29

Rzeczywiście Marto - należysz do zdecydowanej mniejszości :wink: :) , ale ogólnie rzecz ujmując - reakcja na różne bodźce jest sprawą bardzo indywidualną.
Poza tym liczy się jeszcze sprawność i wszelakie umiejętności lekarza /w tym przygotowanie psychiczne pacjenta/, a także podejście do sprawy samego pacjenta :)...

A z tą randką... :lol: dzielna jesteś. Zresztą kto wie - czy perspektywa randki nie podziałała na Ciebie mobilizująco i znieczulająco :wink: :lol:
Buziaczki :)
Obrazek
Haniula1010
el gadułos
el gadułos
 
Posty: 2956
Rejestracja: 18 października 2006, 19:08
Lokalizacja: Biłgoraj


Postautor: Gemini » 12 września 2010, 16:28

:) nie , jakoś wierzyć mi się nie chcę że fajne było podczas bronocho. Jedynym wytłumaczeniem jest, ze to znieczulenie było bardzo silne. Miałam 2 x na żywca i żadnych fajnych wspomnień, inaczej pierwszy raz to jeszcze uszedł, bo bez świadomości szłam, ale drugi ....to jechałam jak na szafot. brrrrrr. Fajowo to było jak ..dali mi zastrzyk ..... ja spanko jakieś 20 min ( w tym czasie zabieg ) ....obudzenie i ZERO w pamięci, zadnych skutkow ubocznych, poza tym, ze zdrzemnęłam się na jakieś 2 godz. po. Skutki uboczne jakie miałaś, to też chyba rzadziej spotykane. osobiście jeszcze nie słyszałam o pluciu krwią po tym zabiegu...hmmmm, jakisz to bronhoskopista sadysta był ? :) :shock: Ale masz silny organizm skoro dałaś radę na randkę się wymsknąć :lol: 8)
W życiu nie chodzi o to, by przeczekać burzę, a o to, by nauczyć się tańczyć w deszczu.
Gemini
el gadułos
el gadułos
 
Posty: 1633
Rejestracja: 08 czerwca 2007, 18:20
Lokalizacja: PL


Postautor: marta » 12 września 2010, 20:37

Ja chyba sobie nie zdawalam za bardzo sprawy jak bardzo inwazyjne jest to badanie. Ogolnie jestem osoba aktywna wiec po badaniu zachowywalam sie tak jakbym byla np. u dentysty. Nie dalam swojemu organizmowi czasu na odpoczynek. Troche to bylo glupie z mojej strony. Jedno co, to randki po bronchoskopii odradzam. Bylam blada jak papier i zaden makijaz tego nie ukryl no i poruszalam sie w zolwim tempie - ciezko mi bylo zlapac oddech na spacerku :oops:
marta
Rozgląda się
Rozgląda się
 
Posty: 27
Rejestracja: 18 lipca 2009, 01:07
Lokalizacja: Saverdun


Postautor: Davidoff » 16 września 2010, 21:50

Ja dziś miałem broncho po raz pierwszy, na miejscowym ale chyba coś jeszcze mi też dali po 20 minut przed zabiegiem zastrzyk a z samego badania pamiętam początek, potem z monitora część a następnie jak siedziałem na kozetce i na wózek mnie i do pokoju gdzie od razu zasnąłem i spałem ok 1,5 godz.
Davidoff
Rozgląda się
Rozgląda się
 
Posty: 2
Rejestracja: 16 września 2010, 21:38


Postautor: Karo50 » 17 września 2010, 07:20

To też dużo zależy od lekarza który robi badanie. Ja się bardzo bałam bronchoskopii. Tym bardziej, że dziewczyna która była na sali obok miała dwa dni wcześniej ten zabieg i tak źle to znosiła że przerwali badanie i następnego dnia powtarzali ale w uśpieniu.

mi badanie robiła taka starsza kobieta i naprawdę robiła to bardzo sprawnie. Na początku było nieprzyjemnie jak rurka dotarła do płuc, miałam wrażenie że się duszę, trochę spanikowałam i zaczęłam kaszleć, ale wtedy lekarka wzięła mnie za rękę i zaczęła powtarzać zebym sie uspokoiła i zaczęła równo oddychać. I faktycznie za chwilę się uspokoiłam i potem to już było ok. Po zabiegu tak dobrze się czułam, że nie podobało mi się że muszę poleżeć bo bardzo nie lubie bezczynnie leżeć. Ale, że oprócz bronchoskopii miałam też biopsję płuc to musiałam leżeć żeby nie dostać odmy płuc, tak więc z rozsądku leżałam i czytałam książkę.

Także bronchoskopie wspominam jako średnio przyjemną ale też nie jest to nic starsznego. Da się przeżyć w każdym razie :P
Karo50
Rozgląda się
Rozgląda się
 
Posty: 5
Rejestracja: 13 września 2010, 07:36


Postautor: Forneus » 17 listopada 2010, 17:40

Bronchofiberoskopia , jak mówi ta druga strona w białych kitlach :)
Bałem się tego badania ale relanium zrobiło swoje :)

Badanie ogólnie nie należy do przyjemnych, ale tak jest myślę w każdym przypadku badań inwazyjnych .
Wiele zależy od lekarza .
Ale moja opinia , obym miał tych badań ( broncho ) jak najmniej :)
Forneus
Rozgląda się
Rozgląda się
 
Posty: 7
Rejestracja: 27 sierpnia 2010, 16:16


Postautor: marta13 » 17 czerwca 2011, 13:27

Bronchoskopię miałam robioną w szpitalu krakowskim.Samo badanie trwa ok.7 minut i faktycznie jest bardzo nieprzyjemne.Nie jest bolesne.Dwie godziny po badaniu mogłam już jeść i pić , nic złego się nie działo.życzę wszystkim, którzy są przed żeby wynik badania okazał się najpiękniejszą nagrodą jaką jest zdrowie.
marta13
Rozgląda się
Rozgląda się
 
Posty: 1
Rejestracja: 09 czerwca 2011, 15:54


Postautor: Barbara » 17 czerwca 2011, 17:55

Marto jezeli czekasz na wynik zycze ci ,
,aby wynik badania byl najpiekniejsza nagroda /jaka jest zdrowie
Pieknie to napisalas
trzymaj sie :-)
Modlitwa chorego.
Lekarzu przewlekle chorego ,przyjmij go do gabinetu swego.
Pomóż mu w niedoli ,gdy coś go boli .
Nie tylko wtedy ,gdy ma termin kontroli .Proszę :roza:


Trzeba się uśmiechać!!!
bo z drugiej strony cienia ,zawsze świeci słońce !;-)
Awatar użytkownika
Barbara
tubylcus forumus
tubylcus forumus
 
Posty: 7110
Rejestracja: 17 sierpnia 2007, 17:47
Lokalizacja: Lublin


PoprzedniaNastępna


Wróć do Badania

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron